Warning: eregi() [function.eregi]: REG_BADRPT in /home2/tlukas/www/humorek.com/htdocs/index.php on line 6
Dowcipy: Top 10 •Humorek.com•
Najlepsze dowcipy jakie moźna dorwać w sieci, czyli największa dawka humoru jaką jest w stanie przyjąć Twój organizm.
   Dowcipy  Dowcipy    �mieszne Teksty  Zabawne
Teksty
     Śmieszne
Obrazki
   Nagrody Darwina  Nagrody
Darwina
     Śmieszne
Filmy
     Śmieszne
flashe
    

Admin

Mail
 
Zaloguj się  .:.  gg bot Przygarnij Bota  .:.  Rss dowcipy
 
Przygarnij
Bota


 Jeszcze cieplutkie
 Top 10
 O studentach (86)
 O sekretarkach (13)
 O rolnikach (16)
 O policjantach (82)
 O myśliwych (22)
 O lekarzach (86)
 O kobietach (50)
 O jaskiniowcach (13)
 O Jasiu (211)
 O hrabim (37)
 O fryzjerach (20)
 O facetach (68)
 O duchownych (28)
 O blondynkach (200)
 O bacy (70)
 O babie (77)
 Dla dorosłych (240)
 O politykach (66)
 O pijakach (65)
 O nauczycielach (62)
 O Szkotach (32)
 O teściowej (80)
 O Włchocku (70)
 O wariatach (30)
 O wojsku (50)
 O zajaczku (56)
 O zwierzętach (126)
 Po ślubie (145)
 Polak,Niemiec (50)
 Różne (1326)
 Szczyty (40)
 W restauracji (48)
 O wędkarzach (14)
 Chuck Norris (677)


   Typ: Różne  Od: Jastarenka   Skomentuj    Komentarze (1)    Wyślij znajomemu  
Bogata kobieta odwiedza bardzo wziętego chirurga plastycznego. Ten ogląda jej twarz i mówi:
• Operacja będzie kosztowała 10 tysięcy dolarów.
• Ależ to strasznie drogo! - oburza się kobieta.
• To mogę polecić coś za 2 dolary - proponuje lekarz.
• Co takiego?
• Bardzo gęstą woalkę.
 Twoja ocena:    Ocena: 2.43 Punkty: 56 G³osy: 22   (Rzadko oceniany dowcip)


Dodaj dowcip
gg botDowcipy na GG

   Typ: Różne  Od: batorycom   Skomentuj    Wyślij znajomemu  
batorycom Do radia dzwoni słuchaczka:
• Znalazłam dziś na ulicy portfel. W środku był tysiąc złotych i prawo jazdy na nazwisko Stanisław Kowalski.
I w związku z tym mam wielką prośbę...
byście puścili panu Stasiowi na pocieszenie jakąś fajną piosenkę.
 Twoja ocena:    Ocena: 4.41 Punkty: 141 G³osy: 31


   Typ: O studentach  Od: strintamf   Skomentuj    Wyślij znajomemu  
Student przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta profesora
• Pan sie lapie w tej logice panie Profesorze?
• Oczywiscie, co za pytanie.
• To ja mam taka propozycje panie Profesorze, zadam panu pytanie i jesli pan
nie odpowie stawia mi pan 5, a jesli pan odpowie wywala mnie pan na zbity
pysk.
• OK... niech pan pyta.
• Co obecnie jest legalne, ale nie logiczne, logiczne ale nielegalne, a
co nie jest logiczne ani legalne?
Profesor nie znal odpowiedzi postawil studentowi 5 i wola swojego najlepszego studenta i pyta go o odpowiedz Ten mu natychmiast odpowiada:
• Ma pan 65 lat i jest pan zonaty z 25 letnia kobieta, co jest legalne, ale nie logiczne. Pana zona ma 20 letniego kochanka ,co jest logiczne ale nie legalne. Pan stawia kochankowi swojej zony 5 chociaz powinien go pan wywalic na zbity pysk i to nie jest ani logiczne ani legalne...
 Twoja ocena:    Ocena: 4.39 Punkty: 536 G³osy: 121


   Typ: Różne  Od: Monika7   Skomentuj    Wyślij znajomemu  
Żona do męża:
• Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci,
patrzę a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne!
Przymierzam - mój rozmiar!
Mąż:
• Taaa... Poszczęściło Ci się.
Po paru dniach żona znowu mówi:
• Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie,
futro z norek wisi. Przymierzam - mój rozmiar!
Mąż kręci głową z podziwem:
• Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu,
ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wkładam wczoraj rękę pod
poduszkę, wyciągam bokserki, przymierzam - i k...a nie mój rozmiar!!
 Twoja ocena:    Ocena: 4.38 Punkty: 263 G³osy: 59


   Typ: Dla dorosłych  Od: miminka   Skomentuj    Wyślij znajomemu  
W noc wigilijną na dworcu PKP spotyka sie dwóch facetów:
•Co pan taki przygnębiony święta są, trzeba się weselić.
•Aaa, tragedia mnie spotkała, żona mnie zostawiła, moja firma zbankrutowała, a na dodatek ukradli mi samochód. Nic tylko sie powiesić.
•Ależ drogi panie jest wigilia!!! Tak się składa, że jestem Świętym Mikołajem. Pomogę ci chłopcze. Kiedy wrócisz dziś do domu będzie na ciebie czekała piękna kochająca żona. Widzisz to Ferrari na parkingu? Jest twoje, kluczyki są w środku, a twoje konto od teraz jest zapełnione! Proszę tylko o jedno: zrób mi loda.
Facet myśli: kurcze będe ustawiony do końca życia, co mi szkodzi, dobra zrobie to! Kiedy było już po wszystkim zadowolony mikołaj zapina rosporek i pyta:
•Synku, ile ty masz właściwie lat?
•43
•I ty wierzysz w Świętego Mikołaja?!
 Twoja ocena:    Ocena: 4.38 Punkty: 210 G³osy: 47


   Typ: Dla dorosłych  Od: miminka   Skomentuj    Wyślij znajomemu  
Wieś. Zapuszczone, biedne gospodarstwo. Biedni gospodarze. Z inwentarza domowego został tylko głodny kogut, pies i kot. Usiedli sobie oni wieczorkiem pod izbą i naradzają się.
Kogut:
• Nie ma co, ku*wa, zwlekać. Wynoszę się jutro rano do innej wioski. Tutaj nie ma ziarna, nie ma kur, nic, ku*wa, nie ma. Nie ma po kim deptać.
Kot:
• Ja też stąd idę! Nie ma ziarna, nie ma gryzoni. Nie ma krowy, nie ma mleka.
Pies:
• A ja jeszcze zaczekam parę dni.
Kogut i Kot chórem:
• A tobie co? Oszalałeś?
Pies:
• Wczoraj wieczorem słyszałem, jak gospodarz mówił do gospodyni: "Jeszcze parę dni takiego głodu i będziemy chyba chu*a ssać Szarikowi...
 Twoja ocena:    Ocena: 4.37 Punkty: 214 G³osy: 48


   Typ: Różne  Od: batorycom   Skomentuj    Wyślij znajomemu  
batorycom Rynek dużego miasta. Jakieś występy. Gdzieś z tyłu pośród stojących widzów rozlega się nagle:
• Hej, kolego!
Nieco dalej ktoś odwraca głowę.
• Kto, ja?
• Tak, ty.
• Nie jesteśmy na "ty"!
• O, sorry, kolego.
• Nie jestem twoim kolegą!
• Słuchaj, przyjacielu.
• Ani przyjacielem!
• Posłuchaj mnie, gościu.
• Nie jestem żadnym "gościem"!
• No to jak mam.
• "Proszę pana".
• OK, więc proszę.
• . "szanownego".
• Dobra, k., a więc proszę szanownego pana.
• Dobrze, dobrze.
• Czy szanowny pan widzi tamtego małego szczyla?
• Tego, który wsiada na motor?
• Tak, właśnie tego.
• Widzę.
• No więc chciałem powiedzieć, kiedy byliśmy jeszcze przy "kolego" - on akurat op.dalał wielce szanownemu panu kieszenie i torbę. Nie ma za co!
 Twoja ocena:    Ocena: 4.36 Punkty: 144 G³osy: 32


   Typ: O Jasiu  Od: sobaniontko   Skomentuj    Komentarze (8)    Wyślij znajomemu  
Nauczycielka pierwszej klasy, miała kłopoty z jednym z uczniów.
• Jasiu, o co ci chodzi?
• Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!
Nauczycielka zabrała Jasia do gabinetu dyrektora, wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Dyrektor postanowił zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na pytania to będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu.
Dyrektor pyta:
• Ile jest 3 x 3?
• 9.
• Ile jest 6 x 6?
• 36.
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor.
• Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.
Nauczycielka spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań? Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się.
• Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
• Nogi.
• Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?
• Kieszenie.
• Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?
• Kokos
• Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyrektora otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział.
• Guma do żucia.
• Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać... Jasiu:
• Podaje dłoń.
• Teraz zadam kilka pyta z serii "Kim jestem?".
• OK - powiedział Jasiu
• Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie.
• Namiot
• Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba zawsze ma mnie pierwszą.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
• Obrączka ślubna
• Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze.
• Nos
• Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
• Strzała
Dyrektor odetchnął z ulgą i mówi:
• Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytan źle odpowiedziałem!
 Twoja ocena:    Ocena: 4.36 Punkty: 3403 G³osy: 779


   Typ: Różne  Od: johnny6   Skomentuj    Komentarze (1)    Wyślij znajomemu  
johnny6 Siedzi dwóch gości w kinie i oglądają film. Przed nimi rozsiadło się wielkie, łyse dresisko. Ponad dwa metry wzrostu, 120 kilo żywej wagi i tak dalej. Słowem kawał drecha. Jeden z kumpli mówi do drugiego:
• stary, założę się z tobą o 50 zetow, ze nie walniesz tego gościa w glacę facet pomyślał chwile i mówi:
•spoko, nie ma sprawy. Za 50 dych stuknę go w głowę. I sru gościa w czerep. Koleś się odwraca, a facet do niego:
• Zbyszek! Kopę lat! Co tam u ciebie?
Mięśniak lekko się wkurwił i mówi:
• słuchaj stary, pomyliłeś mnie z kimś innym, spadaj okej? Minęła dłuższa chwila i znów kumpel namawia drugiego:
• E stary, raz go stuknąć, to żadna sztuka. Założę się z tobą o stówę, że nie zrobisz tego po raz drugi.
Facet pomyślał dłuższa chwilkę i mówi:
• spoko. Za stówę stuknę go jeszcze raz. I znów sru gościa w łysy czerep. Kolo odwraca się już mocno podkurwiony i słyszy
• Zbychu! No to przecież ja! Do klasy razem chodziliśmy! Naprawdę mnie nie poznajesz?!!. Facetowi piana już poszła z gęby i cedzi przez zęby:
• słuchaj kurwa gościu, mówiłem ci, że mnie z kimś mylisz i odpierdol się ode mnie, okej? Po czym wkurwiony na maksa wstaje z siedzenia i idzie do pierwszego rzędu.
Znów minęła chwila i kumpel zaczyna swoja gadkę po raz trzeci.
• no wiesz, dwa razy stuknąć to w sumie żadna sztuka. Też bym to zrobił.
Ale trzeci raz to ci się na pewno nie uda. Zakładam się z tobą o 2 stówy, że trzeci raz już nie dasz rady.
Znów chwila namysłu i gość przyjmuje zakład. Wstaje, idzie do pierwszego rzędu i jeb gościa w glace po raz trzeci. Koleś się zrywa wkurwiony jak nie wiadomo co i słyszy - Zbyszek! To ty tutaj siedzisz? A ja tam wyżej już dwa razy jakiegoś innego gościa zaczepiałem...
 Twoja ocena:    Ocena: 4.36 Punkty: 1147 G³osy: 262


   Typ: O Jasiu  Od: Jastarenka   Skomentuj    Wyślij znajomemu  
W klasie pierwszej, prowadzonej przez bardzo seksowną i młodziutką nauczycielkę, w ostatniej ławce, tuż za Jasiem, zasiadł jaśnie pan dyrektor szkoły. Postanowił przeprowadzić wizytację na lekcji "najświeższej" w szkole nauczycielki. Pani, bardzo przejęta, odwróciła do klasy swe apetyczne, opięte krótką spódniczką pośladki, pisząc na tablicy:
- "Ala ma kota." Nawrót i pytanie do klasy:
• Co ja napisałam?
Martwota i przerażenie... Jedynie Jaś wyrywa się jak szalony. No...., no..., Jasiu? Pani, z ogromnym wahaniem, dobrze już znając wyskoki tego łobuziaka, wezwała go do odpowiedzi.
• Ale ma dupę! - mówi Jaś
• Pała! - wybuchła pani, czerwona na twarzy z oburzenia.
Jasio też wściekły, siadając zwrócił się do tyłu, do dyrektora:
• Jak nie umiesz czytać, to nie podpowiadaj.
 Twoja ocena:    Ocena: 4.36 Punkty: 440 G³osy: 100


   Typ: Dla dorosłych  Od: batorycom   Skomentuj    Wyślij znajomemu  
batorycom Do dziś pamiętam mój "pierwszy raz" z kondomem, miałem 16 lat albo coś około. Poszedłem do sklepu kupić paczkę prezerwatyw. Za ladą stała przepiękna kobieta, która najprawdopodobniej wiedziała, że nie mam doświadczenia w "tych" kwestiach. Podała mi paczkę i zapytała, czy wiem, jak tego używać. Szczerze odparłem: nie. Tak więc otworzyła paczkę, wyjęła jednego i rozwinęła na kciuku, po czym poleciła sprawdzić, czy jest na miejscu i czy mocno się trzyma. Najprawdopodobniej musiałem wyglądać na osobę, która nie do końca zrozumiała to, co powiedziała, więc rozejrzała się po sklepie, podeszła do drzwi i zamknęła je. Chwyciła mnie za rękę i wciągnęła na zaplecze, gdzie zdjęła z siebie bluzkę. Po chwili zdjęła też stanik. Spojrzała na mnie I zapytała: Czy to cię podnieca? No cóż, byłem tak zaskoczony tym wszystkim, że tylko kiwnąłem głową. Wtedy powiedziała, że czas nałożyć prezerwatywę. Kiedy ją nakładałem, ona zrzuciła spódniczkę, zdjęła majteczki i położyła się na stole. No dawaj, powiedziała, nie mamy zbyt wiele czasu. Tak więc położyłem się na niej. To było cudowne, szkoda, że nie wytrzymałem zbyt długo. PUF, i było po sprawie. Spojrzała się na mnie przerażona: "jesteś pewien, że nałożyłeś prezerwatywę?" Odpowiedziałem tylko "no pewnie", i podniosłem kciuk, by jej pokazać.
 Twoja ocena:    Ocena: 4.36 Punkty: 710 G³osy: 162

 
   Zaloguj się  .:.  Index  .:.  Dowcipy  .:.  Śmieszne Filmy   
 



free link advertising system   Free chat