Kilku chirurgów spotkało się na przerwie obiadowej.
Rozmawiają o tym, kogo najbardziej lubią operować. • Ja to bardzo lubie operować księgowych. Wszystko w środku jest ponumerowane. • Jeszcze łatwiejsi w obsłudze są bibliotekarze. Wszystko mają ułożone w porządku alfabetycznym - twierdzi drugi chirurg. • Ja to lubie informatyków. Wszystkie narządy oznaczone odpowiednimi kolorami. • A ja uważam, że najłatwiejsi do zoperowania są prawnicy. Nie mają serca, nie mają kręgosłupa, nie mają jaj, a głowe i dupe można bez problemów zamienić miejscami.
- Dlaczego kiedy uruchamiano linię do Wąchocka, to autobus przyjechał w piatek, a odjechał w poniedziałek? - Bo sołtys uczył chamstwo jak się wsiada i wysiada.