Stoi Jasiu na holu i powtarza: to bez sensu, bez sensu!
Podchodzi sprzątaczka i pyta:
• O co Ci chodzi Jasiu?
Jasiu na to:
• Jak byłem w klasie pusciłem bąka i pani kazała mi wyjść z klasy a sami siedzą w tym smrodzie.
Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty. • Dlaczego nie chodzisz już na ryby? • Żona mi nie pozwala. • Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony, i mówię: • I to ma być moja żona? Taki hipopotam? Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolna i godzimy się do następnej soboty... Spróbuj tej metody! Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą pi naga małżonka i mówi: • A do diabła z rybami!
Wękarz złowił złotą rybkę, a ta przemówiła ludzkim głosem: • Jestem zaklętą księżniczką, pocałuj mnie a spełnię 3 twoje życzenia. Wękarz pocałował rybkę i po chwili stanęła przed nim piękna księżniczka. • Jakie są twoje 3 życzenia? • Mam jedno życzenie, ale trzy razy!
Stary wędkarz postanowił połowić trochę pod lodem. Wybrał się więc na zamarznięte jezioro, wyciął przerębel, zarzucił przynętę i czeka. Mija godzina, dwie - ani jednego brania. Zmarzł na kość i już miał wracać do domu, kiedy zobaczył
młodego chłopaka, który wybrał stanowisko obok. Wyciął przerębel, zarzucił i wyciągnął wielką rybę. Po pięciu minutach następną. Potem jeszcze jedną.
• Słuchaj, jak ty to robisz? - pyta zaskoczony weteran. - Ja siedzę tu od południa i nic, a ty w kwadrans wyciągnąłeś trzy
piękne sztuki.
• Uouaki ucha yc euue.
• Co powiedziałeś?
• Uouaki ucha yc euue.
• Nic nie rozumiem chłopcze. Może powtórzysz to powoli?
Chłopak zniecierpliwiony wypluł coś na rękę i powiedział:
• Robaki muszą być ciepłe.
Rozmawiają dwaj wędkarze:
• Miałem wczoraj cudowny sen! W piękną, gwieździstą noc płynąłem łódką z piękną, seksowną blondynką...
• I jak się ten sen skończył?
• Świetnie! Złowiłem 3•kilogramowego szczupaka!
Rozmawiają dwaj wędkarze: • Nie uwierzysz, złowiłem wczoraj 5•kilogramowego karpia! • A ja węgorza, który miał 4 metry! • Niemożliwe! • To prawda! • potwierdza żona • Józek go cały dzień rozciągał!
Łowiącemu ryby strażnik sprawdza kartę wędkarską: • Pana karta jest już nieważna. Jak pan może łowić ryby na zeszłoroczną kartę wędkarską? • Bo ja łowię tylko te ryby, których nie złowiłem w zeszłym roku.