Bogata kobieta odwiedza bardzo wziętego chirurga plastycznego. Ten ogląda jej twarz i mówi: • Operacja będzie kosztowała 10 tysięcy dolarów. • Ależ to strasznie drogo! - oburza się kobieta. • To mogę polecić coś za 2 dolary - proponuje lekarz. • Co takiego? • Bardzo gęstą woalkę.
Spotyka zajączek niedźwiedzia i mówi: •Cześć, pozdrawiał cię Michał!
niedźwiedź zaskoczony pyta: •Jaki Michał? •Ten co ci w dupę wpychał,haha!
Poddenerwowany niedźwiedź chciał dogadać zającowi,ale nic mu nie przychodziło na myśl więc poszedł do sowy w nadzieji, że cos mądrego wymyśli..sowa po dłuższej chwili namysłu; •Jak go spotkasz powiedz,że pozdrawiała cię Maja,a jak się spyta jaka maja to powiesz ta co ci lizała jaja..zadowolony niedźwiedź wykuł na pamięć ten tekst i na drugi dzień idąc do sklepu spotkał zająca..z ironicznym uśmiechem mówi: •Cześć pozdrawiała cię Maja! •Wiem, Michał mi powiedział... •Jaki Michał? •Ten co ci w dupę wpychał,haha!
Misiu z Zajączkiem złapali złotą rybkę i of coz rybka do ze nich starym tekstem, że 3 życzenia i w ogóle, tylko wypuśćcie ją. Na to Misiu: - Chciałbym żeby w naszym lesie były same niedźwiedzice tylko ja sam jeden niedźwiedź. Rybka myk-bzyk i w lesie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Teraz kolej Zajączka: - A ja chciałbym motorek. Miś na niego gały wywalił, rybka mało orła nie wywinęła, ale cóż. Myk-bzyk i Zajączek już ma motorek. Misiu podjarany, ciągnie dalej: - Ja to bym chciał, żeby w całej Polsce były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź. Rybka myk-bzyk i w Polsce same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Zajączek skromnie poprosił o kask. Myk-bzyk Zajączek w kasku. Misiu podjarany wali: - Rybka, ja to bym chciał, żeby na całym świecie były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź. Rybka myk-bzyk i na całym świecie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Misiu cały happy i napalony jak buhaj po urlopie, leje z Zajączka. Zajączek wsiadając na motorek, rzuca na odchodnym: - A ja bym chciał, żeby Misiu był pedałem.
Niedźwiedź do zajączka: • Idziesz na impreze? • Nie! bo zawsze po powrocie dostaje od ciebie łomot • No chodź! Tymrazem objecuje że nie będe cie bił.
Po imprezie, zajączek budzi się rano cały poobijany, pizda pod okiem, brak kilka zębów, łapka zwichnięta.
Wkurzony idzie do niedwiedzia: • Obiecałeś że mi nie wpierdolisz • Zajączek obiecałem obiecałem, ale słuchaj jak było: • urżnołeś się w cztery dupy - ja nic • zaczołeś mnie obrażać - ja nic • zaczołeś obrażać moją matkę - ja dalej nic • ale gdy nasrałeś do łóżeczka wstawiłeś zapałki i powiedziałeś że jeżyk też z nami śpi - niewytrzymałem!
Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las i spotkał zajączka. Pyta się: - Ty zając chcesz się przejechać? - No pewnie. - Wsiadaj. Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się: - Ty zając, zlałeś się ze strachu? Na to zajączek ze spuszczona głową. - Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem. Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się: - Ty niedźwiedź chcesz się przejechać? - No pewnie. Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka: - Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu? Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową: - Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem. Zając szczęśliwy odpowiada. - No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.
Króliczek pomyślał, że mógłby zrobić coś dobrego. Tak więc otworzył bardzo luksusowy kibelek z muzą na życzenie. Jako pierwszy klient przyszedł Tygrysek. Króliczek się go pyta: • Jaką muzę ci zapuścić Tygrysku? • Wiesz może jakiś Hip Hop.
Tygrysek wszedł do kibelka a króliczek zapuścił mu muze. Po jakimś czasie wychodzi i mówi: • Nie no niezły wypas Królik - I zarzucił mu piątaka.
Następnie przyszła Tygrysica. A króliczek się jej pyta: • Jaka muzę ci zapuścić Tygrysico? • Hmm może jakiś Dance.
Tygrysica wlazła do kibelka, króliczek zapuścił muze, no i tak jak tygryskowi wcześniej tak też jej się podobało i dała piątaka. Interes się kręcił, aż w pewnym momencie przybiega do kibelka Niedźwiadek. A króliczek jak zawsze z pytankiem: • Jaką muzę ci zapuścić Niedźwiadku?
Niedźwiadkowi bardzo sie chciało wiec powiedział od niechcenia: • Cokolwiek tylko daj mi się załatwić!
No to króliczek wpuścił Niedźwiadka i zapuscił mu muze. Po chwili wychodzi z kibelka Niedźwiadek cały obsrany od pasa w dół i podchodzi do królika i krzyczy: • Kuźwa Królik jeszcze raz mi Hymn puścisz!!!
Wchodzi zajączek do nory, wali pięścią w stół i krzyczy: -Hańba!! wchodzi drugi zajączek do nory, wali pięścią w stół i krzyczy: -Hańba!!! Wchodzi trzeci zajączek do nory, wali pięścią w stół i krzyczy: -Hańba!!! Mama zajączków sie pyta: -Co sie stało;dlaczego hańba??????? Na to zajączek odpowiada: -Niedźwiedź ojcem dupę podtarł
Miś otworzył skelpik w lesie i przychodzi do niego zając i mówi: •Misiu ja też moge założyć sklep •Możesz ale pamiętaj przyjde do ciebie i zapytam 3 razy o coś jak tego nie bedzie zamykasz sklep a jak bedzie ten towar o ktory ja poprosze to bedziesz mial swoj sklep na zawsze
No i zając otworzył sklep
10procent lasu kupuje u zająca przychodzi misiu •Masz fajki •Mam jakie LM malboro popularne
50procent lasu kupuje u zajaca misiu przychodzi •Masz chipsy o smaku miodowym w polewie czekoladowej •Mam, jakie małe czy duże
99procent lasu kupuje u zajaca przychodzi wkurzony misiu •Masz "nic" •chodz na zaplecze
Misiu poszedł zajac zgasil swiatlo i mowi • Co widzisz ? • Nic •To bierz ile chcesz
Zajączek i niedźwiedź jechali pociągem na komisje wojskowa. Zajączek wypadł z pociągu i wybił sobie wszystkie zęby. Pobiegł jednak na skróty i dotarł na miejsce szybciej niż miś. Kiedy mis wchodził do budynku, zając już wychodził z komisji. - No i co?- spytał miś. - F pofrzątku!- odpowiedział zając. - Sfolniony. Bfrak ufzębienia! Mis pomyślał chwile, odszedł na bok, wziął kamień i też wybił sobie zęby. Wychodzącego z komisji misia, oczekiwał już zając. - No i cfo? - pyta zając. - F pofrządku! - odpowiada miś - Sfolniony! Plafkoftopie!
Złapał wilk zająca. • Proszę, proszę wilku, nie zabijaj mnie, zrobię co zechcesz! • To zrób mi loda! • Nie umiem! • Rób loda!! • Kiedy nie umiem!! • To rób, jak umiesz! • Chrup, chrup, chrup.
Przychodzi zajączek do sklepu i pyta -Jest marchewka ? -Nie ma - odpowiada sprzedawca Następnego dnia królik znowu pyta: -Jest marchewka? -Nie ma Następnego dnia królik pyta -Jest marchewka ? Jeśli jeszcze raz spytasz o marchewke to ci gwoźdźmi uszy do stołu przybije - krzyczy rozzłoszczony sprzedawca Następnego dnia przychodzi królik i pyta - Są gwoździe? - Nie ma - A jest marchewka ???