Stoi Jasiu na holu i powtarza: to bez sensu, bez sensu!
Podchodzi sprzątaczka i pyta:
• O co Ci chodzi Jasiu?
Jasiu na to:
• Jak byłem w klasie pusciłem bąka i pani kazała mi wyjść z klasy a sami siedzą w tym smrodzie.
Spotyka zajączek niedźwiedzia i mówi:
•Cześć, pozdrawiał cię Michał!
niedźwiedź zaskoczony pyta:
•Jaki Michał?
•Ten co ci w dupę wpychał,haha!
Poddenerwowany niedźwiedź chciał dogadać zającowi,ale nic mu nie przychodziło na myśl więc poszedł do sowy w nadzieji, że cos mądrego wymyśli..sowa po dłuższej chwili namysłu;
•Jak go spotkasz powiedz,że pozdrawiała cię Maja,a jak się spyta jaka maja to powiesz ta co ci lizała jaja..zadowolony niedźwiedź wykuł na pamięć ten tekst i na drugi dzień idąc do sklepu spotkał zająca..z ironicznym uśmiechem mówi:
•Cześć pozdrawiała cię Maja!
•Wiem, Michał mi powiedział...
•Jaki Michał?
•Ten co ci w dupę wpychał,haha!
Misiu z Zajączkiem złapali złotą rybkę i of coz rybka do ze nich starym tekstem, że 3 życzenia i w ogóle, tylko wypuśćcie ją. Na to Misiu: • Chciałbym żeby w naszym lesie były same niedźwiedzice tylko ja sam jeden niedźwiedź. Rybka myk•bzyk i w lesie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Teraz kolej Zajączka: • A ja chciałbym motorek. Miś na niego gały wywalił, rybka mało orła nie wywinęła, ale cóż. Myk•bzyk i Zajączek już ma motorek. Misiu podjarany, ciągnie dalej: • Ja to bym chciał, żeby w całej Polsce były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź. Rybka myk•bzyk i w Polsce same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Zajączek skromnie poprosił o kask. Myk•bzyk Zajączek w kasku. Misiu podjarany wali: • Rybka, ja to bym chciał, żeby na całym świecie były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź. Rybka myk•bzyk i na całym świecie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Misiu cały happy i napalony jak buhaj po urlopie, leje z Zajączka. Zajączek wsiadając na motorek, rzuca na odchodnym: • A ja bym chciał, żeby Misiu był pedałem.
Niedźwiedź do zajączka:
• Idziesz na impreze?
• Nie! bo zawsze po powrocie dostaje od ciebie łomot
• No chodź! Tymrazem objecuje że nie będe cie bił.
Po imprezie, zajączek budzi się rano cały poobijany, pizda pod okiem, brak kilka zębów, łapka zwichnięta.
Wkurzony idzie do niedwiedzia:
• Obiecałeś że mi nie wpierdolisz
• Zajączek obiecałem obiecałem, ale słuchaj jak było:
• urżnołeś się w cztery dupy • ja nic
• zaczołeś mnie obrażać • ja nic
• zaczołeś obrażać moją matkę • ja dalej nic
• ale gdy nasrałeś do łóżeczka wstawiłeś zapałki i powiedziałeś że jeżyk też z nami śpi - niewytrzymałem!
Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las i spotkał zajączka. Pyta się: • Ty zając chcesz się przejechać? • No pewnie. • Wsiadaj. Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się: • Ty zając, zlałeś się ze strachu? Na to zajączek ze spuszczona głową. • Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem. Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się: • Ty niedźwiedź chcesz się przejechać? • No pewnie. Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka: • Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu? Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową: • Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem. Zając szczęśliwy odpowiada. • No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.
Króliczek pomyślał, że mógłby zrobić coś dobrego. Tak więc otworzył bardzo luksusowy kibelek z muzą na życzenie. Jako pierwszy klient przyszedł Tygrysek. Króliczek się go pyta:
• Jaką muzę ci zapuścić Tygrysku?
• Wiesz może jakiś Hip Hop.
Tygrysek wszedł do kibelka a króliczek zapuścił mu muze. Po jakimś czasie wychodzi i mówi:
• Nie no niezły wypas Królik • I zarzucił mu piątaka.
Następnie przyszła Tygrysica. A króliczek się jej pyta:
• Jaka muzę ci zapuścić Tygrysico?
• Hmm może jakiś Dance.
Tygrysica wlazła do kibelka, króliczek zapuścił muze, no i tak jak tygryskowi wcześniej tak też jej się podobało i dała piątaka. Interes się kręcił, aż w pewnym momencie przybiega do kibelka Niedźwiadek. A króliczek jak zawsze z pytankiem:
• Jaką muzę ci zapuścić Niedźwiadku?
Niedźwiadkowi bardzo sie chciało wiec powiedział od niechcenia:
• Cokolwiek tylko daj mi się załatwić!
No to króliczek wpuścił Niedźwiadka i zapuscił mu muze. Po chwili wychodzi z kibelka Niedźwiadek cały obsrany od pasa w dół i podchodzi do królika i krzyczy:
• Kuźwa Królik jeszcze raz mi Hymn puścisz!!!
Wchodzi zajączek do nory, wali pięścią w stół i krzyczy: •Hańba!! wchodzi drugi zajączek do nory, wali pięścią w stół i krzyczy: •Hańba!!! Wchodzi trzeci zajączek do nory, wali pięścią w stół i krzyczy: •Hańba!!! Mama zajączków sie pyta: •Co sie stało;dlaczego hańba??????? Na to zajączek odpowiada: •Niedźwiedź ojcem dupę podtarł
Miś otworzył skelpik w lesie i przychodzi do niego zając i mówi:
•Misiu ja też moge założyć sklep
•Możesz ale pamiętaj przyjde do ciebie i zapytam 3 razy o coś jak tego nie bedzie zamykasz sklep a jak bedzie ten towar o ktory ja poprosze to bedziesz mial swoj sklep na zawsze
No i zając otworzył sklep
10% lasu kupuje u zająca przychodzi misiu
•Masz fajki
•Mam jakie LM malboro popularne
50% lasu kupuje u zajaca misiu przychodzi
•Masz chipsy o smaku miodowym w polewie czekoladowej
•Mam, jakie małe czy duże
99% lasu kupuje u zajaca przychodzi wkurzony misiu
•Masz "nic"
•chodz na zaplecze
Misiu poszedł zajac zgasil swiatlo i mowi
• Co widzisz ?
• Nic
•To bierz ile chcesz
Złapał wilk zająca.
• Proszę, proszę wilku, nie zabijaj mnie, zrobię co zechcesz!
• To zrób mi loda!
• Nie umiem!
• Rób loda!!
• Kiedy nie umiem!!
• To rób, jak umiesz!
• Chrup, chrup, chrup.
Zajączek i niedźwiedź jechali pociągem na komisje wojskowa. Zajączek wypadł z pociągu i wybił sobie wszystkie zęby. Pobiegł jednak na skróty i dotarł na miejsce szybciej niż miś. Kiedy mis wchodził do budynku, zając już wychodził z komisji. • No i co?• spytał miś. • F pofrzątku!• odpowiedział zając. • Sfolniony. Bfrak ufzębienia! Mis pomyślał chwile, odszedł na bok, wziął kamień i też wybił sobie zęby. Wychodzącego z komisji misia, oczekiwał już zając. • No i cfo? • pyta zając. • F pofrządku! • odpowiada miś • Sfolniony! Plafkoftopie!
Przychodzi zajączek do sklepu i pyta •Jest marchewka ? •Nie ma • odpowiada sprzedawca Następnego dnia królik znowu pyta: •Jest marchewka? •Nie ma Następnego dnia królik pyta •Jest marchewka ? Jeśli jeszcze raz spytasz o marchewke to ci gwoźdźmi uszy do stołu przybije • krzyczy rozzłoszczony sprzedawca Następnego dnia przychodzi królik i pyta • Są gwoździe? • Nie ma • A jest marchewka ???