Bogata kobieta odwiedza bardzo wziętego chirurga plastycznego. Ten ogląda jej twarz i mówi: • Operacja będzie kosztowała 10 tysięcy dolarów. • Ależ to strasznie drogo! - oburza się kobieta. • To mogę polecić coś za 2 dolary - proponuje lekarz. • Co takiego? • Bardzo gęstą woalkę.
Niedźwiedź sporządził listę zwierząt, które chce zjeść. Oczywiście dowiedziały się o tym zwierzęta z lasu i wpadły w panikę. Nazajutrz do niedźwiedzia przyszedł jeleń i pyta: • Niedźwiedziu, jestem na liście? • Tak. • No tak, rozumiem. Słuchaj, daj mi jeden dzień, żebym pożegnał się z rodziną. A potem mnie zjesz. Niedźwiedź się zgodził i zjadł jelenia dopiero na drugi dzień. Jako następny przyszedł wilk i pyta: • Niedźwiedziu, czy jestem na liście? • Jak najbardziej. • Ojej, straszne. Słuchaj, pozwol mi żyć jeszcze jeden dzień, a ja pożegnam się z najbliższymi. A potem mnie zjesz.
I znowu ugodowy niedźwiedź zjadł swoją ofiarę dopiero na drugi dzień.
Potem do niedźwiedzia przyszedł zajączek i pyta: • Słuchaj, czy jestem na liście? • Tak, jesteś. • A nie mógłbyś mnie skreślić? • Nie ma sprawy.
Przychodzi niedźwiedź do zająca i rozpaczliwym tonem mówi: • Zając, ty się mnożysz jak nie wiem co, a ja nic, pomóż przyjacielu.
Zając na to: • A marchewkę żresz?
Niedźwiedź: • Nie!
Zając: • No staaaaaaary!
Pół roku niedźwiedź je marchew no i nic nie pomogło. Znowu przychodzi do
zająca i mówi: • Zając pomóż, nie bądź taki.
A zając na to: • A marchewkę żresz?
Niedźwiedź: • tak!
Zając: • A tartą?
Niedźwiedź: • Nie!
Zając: • No staaaaaaary!
Więc kolejne pół roku niedźwiedź je tartą marchewkę i nic. Znowu
przychodzi do zająca i błaga go o pomoc.
Zając: • A marchewkę żresz?
Niedźwiedź: • Tak!
Zając: • A tartą?
Niedźwiedź: • Tak!
Zając: • A z groszkiem?
Niedźwiedź: • Nie!
Zając: • No staaaaaaary!
No i znów kolejne pół roku niedźwiedź je tartą marchewkę z groszkiem i
nic. Przychodzi do zająca i mówi:
Niedźwiedź: • Zając, ja cię bronię przed wilkiem i lisicą a ty mi się tak odpłacasz.
Pomóż mi bo lata lecą a ja dzieci nie mam.
Zając: • A marchewkę żresz?
Niedźwiedź: • Tak!
Zając: • A tartą?
Niedźwiedź: • Tak!
Zając: • A z groszkiem?
Niedźwiedź: • Tak!
Zając: • A dupczysz?
Niedźwiedź: • NIE!
Zając: • No staaaaaaary!
Biega jeżyk w kółko po polance i strasznie się śmieje.
Usłyszał to niedźwiedź, wyszedł na polanę i pyta: • A ty czego tak latasz w kółko i rechoczesz, co? • Pobiegaj sam, to zobaczysz.
Pobiegał niedźwiedź dobry kwadrans i pyta: • No i co w tym śmiesznego? • A ciebie trawa po jajach nie łaskocze???
Gospodarz kupił nowego koguta, który zaraz na podwórku chciał zrobić porządek i pokazać staremu kto tu jest panem. Stary kogut zaproponował: - OK, odejdę jeżeli wygrasz ze mną wyścigi na około studni, 50 okrążeń. - Nie ma sprawy, no to zaczynamy? - odrzekł młody. - Dobra, ale wiesz co, ja znam teren, daje ci pól okrążenia forów. Młody kogut pewien zwycięstwa zaraz się rzucił do biegu i tak się gonią, ale odległość pozostaje ta sama. W pewnym momencie jakąś ręka chwyta młodego koguta za szyje, na pieniek odrąbuje głowę i słychać: - Ku... to już czwarty pedał w tym miesiącu.
Dwa wilki gonią parkę zajęcy. W pewnym momencie parka wskoczyła w tak
gęste krzaki, że wilki straciły trop.
On patrzy na nią i pyta: • Uciekamy dalej, czy zostajemy tu jakiś czas, aż zdobędziemy przewagę liczebną?
Była zima. Szedł wróbelek i było mu bardzo zimno. Nagle nasrała na niego krowa. Ciepło zrobiło się wróbelkowi i zaczął ćwierkać. Usłyszał to jastrząb, przyleciał i zjadł wróbelka. Jakie są z tego 3 morały? 1. Nie każdy kto na ciebie nasra jest twoim wrogiem. 2. Kiedy siedzisz w gównie to nie ćwierkaj. 3. Nie każdy kto cię z gówna wyciągnie jest twoim przyjacielem.
Nad jeziorem siedzą dwa wróble i palą trawkę.
Podpływa do nich żaba i pyta: • Ej, wróble, co tam macie • Trawkę. • Dajcie trochę - mówi żaba.
Wróble dają trawkę żabie. Po jakimś czasie żabę spotyka krokodyl i pyta: • Ej, żaba, dlaczego tak niewyraźnie wyglądasz? • Wróble siedzą na brzegu jeziora i palą niezły towar - odpowiada żaba.
Krokodyl podpływa do wróbli i mówi: • Ej wróble dajcie trochę! • Wróble patrzą na siebie, na krokodyla, znowu na siebie i mówią: • Teee żaba ty już lepiej więcej nie pal!
Dwa psy, pudel miniaturka i owczarek spotykają się w szpitalu dla zwierząt. Owczarek pyta pudełka: A ty tu co robisz? - Miałem pecha, nasikałem na dywan w salonie i państwo postanowili mnie uśpić. A ty? - Zobaczyłem panią gdy pastowała podłogę, tyłek w niebo, żadnych majtek. Nie mogłem się powstrzymać! - I co, teraz ciebie uśpią? - pyta pudełek. - Nie, dlaczego dziwi się owczarek, maja mi tylko spiłować pazury...
Na łące pasie się wielki byk. Odgania ogonem muchy i szczypie zieloną trawkę. W pewnym momencie zauważa kątem oka wychodzącego zza pagórka białego królika, który coś krzyczy. Byk wraca do jedzenia a zbliżający się królik
wrzeszczy: • Z drogi bo idzie królik król zwierząt.
Byk dalej zajada trawę i macha ogonem. Królik stanął za nim i mówi: • Jak zaraz nie odejdziesz to gorzko tego pożałujesz. Liczę do trzech:
razzzzz......, dwaaaaaa..................
W tej chwili byk (tak jak to byki robią często), walnął wielkiego placka i to tak, że trafił prosto w królika, po czym wrócił do jedzenia.
Po kilku minutach z kupy "wynurza" się brązowy królik i pyta: • Co, zesrałeś się ze strachu cwaniaczku ?