Przed kontrolą paszportową staje Michael Jackson. Urzędnik ogląda jego paszport i mówi:
• To nie jest pana paszport.
• Jak to nie mój?
• No przecież na zdjęciu jest jakiś Murzyn.
Fryzjer strzygąc klienta zauważa: • To mieszne. Niedawno goliłem faceta, który nazywa się Kowal, a jest piekarzem. Albo pan: nazywa się Kucharski, a jest pan hydraulikiem. • Co w tym miesznego? Pan nazywa się Brzytwa, a jest pan tępy
15•letni młodziniec przychodzi do fryzjer i siadając na fotelu, mówi: • Golenie. Fryzjer wszystko przygotował, ale nie zaczyna golenia. • Na co pan czeka? • Na zarost.
Roztargniony profesor wchodzi do fryzjera i mówi: • Proszę mnie ostrzyc. • Z przyjemnocią, panie profesorze, tylko proszę zdjąć kapelusz. • Och, bardzo przepraszam! Nie zauważyłem, że tu są damy
Po ogoleniu klienta fryzjer mówi: • Gotowe. Płaci pan 8 złotych. • Jak to? Przed goleniem mówił pan, że będzie kosztować 5 złotych! • Tak, mówiłem, ale musi pan dopłacić za trzy opatrunki, które panu założyłem na rany.
Kowalski wchodzi do zakładu fryzjerskiego, ale stwierdziwszy, że fryzjer jest podpity, zawraca do drzwi. • Chciałem się ogolić • mówi • ale, ponieważ mistrz nie jest dzi w formie, przyjdę jutro. • Drobiazg! Siądź pan tylko na fotelu i pokaż mi pan, gdzie masz pan głowę!
W małym miasteczku do sklepu z artykułami metalowymi dokonano włamania. Prowadzący ledztwo Sherlock Holmes mówi do doktora Watsona: • To musiał być tutejszy fryzjer. •D laczego tak sądzisz, Holmesie? • Bo zginęły tylko brzytwy o nożyce.
Zarozumiały Jasio pyta fryzjera: • Czy pan już kiedykolwiek kogo strzygł? • Owszem. Gdy byłem młodzieńcem, strzygłem barany i dzi, po tylu latach, przytrafił mi się jeden.
Kowalski zachęca żonę: • Poszłaby do fryzjera i pomalowałaby sobie włosy na rudo. • Na rudo? A po co? • Słyszałem, że rude kobiety mają większy temperament.