Początkujący myliwy tłumaczy swojemu sąsiadowi: - Nie ma bardziej chytrych zwierząt od lisa. Wczoraj przez cały dzień tropiłem jednego lisa, a gdy w końcu go zastrzeliłem, okazało się, że to pies
Myliwy chwali się kolegom, że za jednym strzałem upolował trzy zające. - Jak to możliwe? - pytają koledzy. - Jednego trafiłem w brzuch, drugi zemdlał ze strachu, a trzeci udawał zabitego, więc i jego też wziąłem ze sobą.
Myśliwy wpadł do niedźwiedziej jaskini. Rozgląda się - pusto, tylko pośrodku jaskini siedzi na nocniku mały niedźwiadek.
siedzi na nocniku mały niedźwiadek. • Tata w domu? - zapytał myśliwi ląkliwie. • Nie. • A mama - w domu? • Też nie. • No to szczeniaku po tobie! - mruknoł złowieszczo myśliwy zdejmując.. strzelbę z ramienia. • BAAAAAABCIAAAAAAAA!!!
Myliwy mówi do kolegi: - Podobno sprzedałe swego psa myliwskiego, którego tak bardzo lubiłe? - Tak. Ostatnio był nie do wytrzymania. Ilekroć opowiadałem historie z moich polowań, kręcił przecząco łbem.