Z serwisu www.komunikacja.krakow.pl
Kierujący tramwajem linii 13 na Placu Bohaterów Getta na kierunek Bieżanów Nowy zgłosił, iż w tramwaju bije się dwóch 70-latków o miejsce siedzące. Po interwencji prowadzącego tramwaj mężczyźni zajęli dwa różne miejsca.
Zdenerwowany nauczyciel historii mówi do dyrektora szkoły: - Nie wytrzymam z tymi osłami z VIIa! Pytam ich, kto wziął Bastylię, a oni krzyczą, że to żaden z nich! - Niech się pan nie denerwuje - uspokaja dyrektor. - Może to rzeczywiście ktoś z innej klasy?
- Co trzeba zrobić, żeby iść do nieba? - pyta ksiądz na lekcji religii. Dzieci kolejno opowiadają: - Trzeba pomagać rodzicom! - Być dobrym! - Chodzić do kościoła! A Kazio woła: - Trzeba umrzeć!
Nauczyciel kazał Adasiowi napisać 100 razy: "Nie będę mówił *ty* do nauczyciela". Na drugi dzień Adam przyniósł zeszyt, w którym to zdanie było napisane 200 razy. - Dlaczego napisałeś 200 razy? Kazałem tylko 100! - pyta nauczyciel. - Żeby ci zrobić przyjemność - odpowiada Adam.
Biegnie Jasio z kanistrem na stację benzynową. Dobiega zdyszany i prosi do pełna. Sprzedawca pyta: - Co, pali się? - Tak, szkoła, ale coś jakby przygasa.
Pewnego dnia nauczycielka wchodzi do klasy i spostrzega, że ktoś napisał na tablicy słowo penis bardzo małymi literami. Odwraca się w poszukiwaniu sprawcy, lecz nikogo nie znajduje. Szybko ściera wyraz i rozpoczyna zajęcia. Następnego dnia wchodzi do klasy i tym razem zauważa wyraz penis napisany większymi literami i znów sytuacja się powtarza, nie znajdując winnych rozpoczyna zajęcia. I tak przez około tydzień, zawsze po wejściu do klasy znajdowała to okropne słowo napisane coraz większymi literami. W końcu pewnego dnia, wchodząc do klasy spodziewała się zostać przywitaną tym samym słowem napisanym na tablicy, jednak tym razem zauważyła napis: • Im więcej go trzesz, tym większy się staje.