Pani do Jasia: - Powiedz wierszyk. Jasio: - Morze, polskie morze, stoi w wodzie dziewczę hoże, a w tym morzu świzdy, gwizdy, woda sięga jej do kolan... - Jasiu, gdzie tu rym? - Jak wody przybędzie, to i rym będzie.
Nauczyciel kazał Adasiowi napisać 100 razy: "Nie będę mówił *ty* do nauczyciela". Na drugi dzień Adam przyniósł zeszyt, w którym to zdanie było napisane 200 razy. - Dlaczego napisałeś 200 razy? Kazałem tylko 100! - pyta nauczyciel. - Żeby ci zrobić przyjemność - odpowiada Adam.
Biegnie Jasio z kanistrem na stację benzynową. Dobiega zdyszany i prosi do pełna. Sprzedawca pyta: - Co, pali się? - Tak, szkoła, ale coś jakby przygasa.
Pewnego dnia nauczycielka wchodzi do klasy i spostrzega, że ktoś napisał na tablicy słowo penis bardzo małymi literami. Odwraca się w poszukiwaniu sprawcy, lecz nikogo nie znajduje. Szybko ściera wyraz i rozpoczyna zajęcia. Następnego dnia wchodzi do klasy i tym razem zauważa wyraz penis napisany większymi literami i znów sytuacja się powtarza, nie znajdując winnych rozpoczyna zajęcia. I tak przez około tydzień, zawsze po wejściu do klasy znajdowała to okropne słowo napisane coraz większymi literami. W końcu pewnego dnia, wchodząc do klasy spodziewała się zostać przywitaną tym samym słowem napisanym na tablicy, jednak tym razem zauważyła napis: • Im więcej go trzesz, tym większy się staje.