Przy barze siedzi pijany mężczyzna. Nagle, tuż za jego plecami, stanęła kobieta ubrana w sukienkę na ramiączkach. Podniosła wysoko rękę, żeby przywołać barmana i pijak zauważył, że ma niewydepilowane
włosy pod pachami. Nabrał powietrza w płuca i krzyknął ile sił. • Barman, kolejka dla primabaleriny!
Barman natychmiast obsłużył kobietę. Po chwili ta sama kobieta stanęła za pijakiem znowu i znowu podniosła rękę, żeby zamówić drinka. Pijak spojrzał przez ramię i znowu krzyknął na całą salę. • Barman, kolejka dla primabaleriny!
Barman znowu obsłużył kobietę. Gdy pojawiła się po raz trzeci i sytuacja znowu się powtórzyła, barman nie wytrzymał i zapytał pijanego mężczyznę. • Skąd pan wie, że ona jest primabaleriną. • Bo tylko tancerka baletowa może podnieść nogę tak wysoko.
Rozmawia dwóch pijaczków: • Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę Dżin?....... Pewnie dlatego, że wszystko mogę? • Nie, stary, po prostu gdy tylko ktoś odkręca butelkę, ty od razu się pojawiasz.
Spotyka się dwóch pijaków w knajpie. Wypili 2 literki. Zamawiając trzeci barman ich przeprosił, ale zamykają już knajpkę. Więc eden pyta się dugiego:
- Zenek, to co ropimy? Pszeciesz estem nietopity jeszcze...
- Mietek, chodź do mnie... Hyp!... Napijemy sie u mnie...
Więc udali się do Mietka. Mietek puka, drzwi się momentalnie otwierają, żona podaje mu kapcie, teściowa gazetę i nową flaszeczkę, obydwie podsówają gościom miękkie fotele i włączają televizor! Zenek otworzył szeroko oczy ze zdziwienia i pyta:
- Te Mietek, jak se to zrobiłeś??
- Widzisz drogi Zenku... Miałek kiedyś pudelka...
- I co z tego?
- A no widzisz... Przyszedłem kiedyś do domu zapity w trzy d..py! Żona na mnie z mordą, teściowa na mnie z mordą... Więc wzięłem pudelka i ostrzygłem go do łysa...
- To dużo nie zmienia...
- Jak tam wolisz... Przyszedłem następnym razem do domu zapity w trzy du..y! Żona na mnie z mordą, teściowa także... Więc wzięłem pudelka i obstrzygłem do łysa... Gdy trzeci raz do domu wróciłem pijany w trzy d..py, żona na mnie z mordą, teściowa także, wzięłem pudelka i zarąbałem nożem kuchennym...
W knajpie do mężczyzny siedzącego przy stoliku podchodzi ledwie trzymający się na nogach pijaczek (P) z marynowanym grzybkiem na widelcu i bełkotliwie zagaja:
(P) - Zjedz pan grzybka
(M) - Odejdź pan
(P) - No zjedz pan grzybka
(M) - Gościu wracaj skąd przyszedłeś
(P) - No panie, zjedz pan grzybka
Facet ma juz dość użerania się z pijaczkiem i dla świętego spokoju zjada grzybka. Na to pijaczek ze zdziwieniem:
(P) - Poszedł??? A mnie trzy razy wracał!