Przed kontrolą paszportową staje Michael Jackson. Urzędnik ogląda jego paszport i mówi:
• To nie jest pana paszport.
• Jak to nie mój?
• No przecież na zdjęciu jest jakiś Murzyn.
Rozmawiają dwaj mężczyżni:
• Na co umarła twoja teściowa?
• Zatruła się grzybami.
• To dlaczego miała wszystkie zęby powybijane?
• Bo żreć nie chciała!!!
Do lekarza przychodzi facet; • Panie doktorze od kilku dni mam ten sam koszmarny sen: po pokoju goni mnie teciowa z krokodylem. Nie mogę zapomnieć tego mierdzącego oddechu, kolawych żółtych zębów... • No, to faktycznie wygląda bardzo groźnie • przerywa lekarz. • No włanie. A krokodyl wygląda jeszcze groźniej.
Zmarła teściowa... Na ceremonii pogrzebowej zięć klęczy i tuli się do policzka teściowej... Żałobnicy znając napięte relacje zięcia z teściową podchodzą i pytają...
• Widzę, że pogodziłeś się z teściową przed jej odejściem...
• Nie, nie oto chodzi... jak sie dowiedziałem wczoraj, że umarła to piłem ze szczęścia z kumplami całą noc, a teraz mnie tak głowa napierdala a ONA taka zimniutka...
Teściowa chciała sprawdzić zięciów czy ją w ogóle lubią. Postanowiła że wskoczy do studni i będzie udawała że się topi. Przygotowała sobie wszystko w studni (jak wskakiwała trzymała się liny).
Przyjechał pierwszy zięć no to teściowa buch do studni. Zięciu podbiega, patrzy, teściowa. Wyciąga ją ze studni i odnosi do domu. Rano budzi się, widzi przed domem maluch z napisem "od teściowej dla zięcia".
Przyjechał drugi zięć, teściowa ten sam numer. Zięć ją ratuje. Rano wstaje a tam polonez!? z napisem "od teściowej dla zięcia"
Przyjechał trzeci zięć. Teściowa stary numer. Zięć podbiega do studni odcina linę na której wisiała teściowa. Teściowa się topi. Zięć rano wstaje a tam MERCEDES z napisem "dla kochanego zięcia TEŚĆ"
Jaki facet biegnie za jaką babą i wali ją dechą po głowie. Inny goć, który to widział mówi do niego: • Co ty robisz? On odpowiada: • To moja teciowa! Tamten krzyczy: • No to kantem ją, kantem!
Małgosia przychodzi do mamy:
• Mamo, jak będę duża i znajdę sobie mężczyznę, i jak wyjdę za mąż, to będzie tak jak Ty z tatą?
• Tak, córeczko.
• A jak bym nie wyszła za mąż, to będę taką starą panną jak ciocia Ola?
• Tak, córeczko.
• No to, kurna, fajne perspektywy...
• Panie dyrektorze, czy mógłbym otrzymać dzień urlopu, by pomoc teciowej przy przeprowadzce? • Wykluczone! • Bardzo dziękuję, wiedziałem że mogę na pana liczy