Z serwisu www.komunikacja.krakow.pl
Kierujący tramwajem linii 13 na Placu Bohaterów Getta na kierunek Bieżanów Nowy zgłosił, iż w tramwaju bije się dwóch 70-latków o miejsce siedzące. Po interwencji prowadzącego tramwaj mężczyźni zajęli dwa różne miejsca.
Rozmawiają dwaj mężczyżni: • Na co umarła twoja teściowa? • Zatruła się grzybami. • To dlaczego miała wszystkie zęby powybijane? • Bo żreć nie chciała!!!
Do lekarza przychodzi facet; - Panie doktorze od kilku dni mam ten sam koszmarny sen: po pokoju goni mnie teciowa z krokodylem. Nie mogę zapomnieć tego mierdzącego oddechu, kolawych żółtych zębów... - No, to faktycznie wygląda bardzo groźnie - przerywa lekarz. - No włanie. A krokodyl wygląda jeszcze groźniej.
Teściowa chciała sprawdzić zięciów czy ją w ogóle lubią. Postanowiła że wskoczy do studni i będzie udawała że się topi. Przygotowała sobie wszystko w studni (jak wskakiwała trzymała się liny).
Przyjechał pierwszy zięć no to teściowa buch do studni. Zięciu podbiega, patrzy, teściowa. Wyciąga ją ze studni i odnosi do domu. Rano budzi się, widzi przed domem maluch z napisem "od teściowej dla zięcia".
Przyjechał drugi zięć, teściowa ten sam numer. Zięć ją ratuje. Rano wstaje a tam polonez!? z napisem "od teściowej dla zięcia"
Przyjechał trzeci zięć. Teściowa stary numer. Zięć podbiega do studni odcina linę na której wisiała teściowa. Teściowa się topi. Zięć rano wstaje a tam MERCEDES z napisem "dla kochanego zięcia TEŚĆ"
Zmarła teściowa... Na ceremonii pogrzebowej zięć klęczy i tuli się do policzka teściowej... Żałobnicy znając napięte relacje zięcia z teściową podchodzą i pytają... • Widzę, że pogodziłeś się z teściową przed jej odejściem... • Nie, nie oto chodzi... jak sie dowiedziałem wczoraj, że umarła to piłem ze szczęścia z kumplami całą noc, a teraz mnie tak głowa napierdala a ONA taka zimniutka...
Jaki facet biegnie za jaką babą i wali ją dechą po głowie. Inny goć, który to widział mówi do niego: - Co ty robisz? On odpowiada: - To moja teciowa! Tamten krzyczy: - No to kantem ją, kantem!
Do właciciela domku z ogródkiem przybiega rozpromieniony sąsiad. - Czy możesz pożyczyć mi dwa wiadra wody? - Oczywicie, ale przecież ty masz własną studnię - Tak oczywicie ale do niej wpadła teciowa i woda sięga jej sięga jej tylko do brody
Małgosia przychodzi do mamy: • Mamo, jak będę duża i znajdę sobie mężczyznę, i jak wyjdę za mąż, to będzie tak jak Ty z tatą? • Tak, córeczko. • A jak bym nie wyszła za mąż, to będę taką starą panną jak ciocia Ola? • Tak, córeczko. • No to, kurna, fajne perspektywy...