Przed kontrolą paszportową staje Michael Jackson. Urzędnik ogląda jego paszport i mówi:
• To nie jest pana paszport.
• Jak to nie mój?
• No przecież na zdjęciu jest jakiś Murzyn.
Kontrola w szpitalu psychiatrycznym. pierwszy pokój • ziomek siedzi na środku i wali się cegłą w łeb...
• co pan robi?? • pyta komisja
• fazuje sie
pokój następny... facet rzuca cegłę w górę i bierze na główkę.
• co pan robi??
• fazuje sie
kolejne pomieszczenie... kolejny wariat podrzuca cegłe na żyrandol i czeka, aż mu na łeb spadnie.
• co pan robi??
• fazuje sie
znużona komisja przeleciała już wszystkie pokoje... wchodzi do ostatniego, a tam ziom na kupie cegieł siedzi
• ty tez sie fazujesz??
• niee, ja tu jestem tylko dilerem...
Przychodzi wariat do automatu z colą, wrzuca monetę, otwiera puszkę, wypija i tak przez kwadrans. Typek za nim: •Panie, ja też chcę pić!!! •Nie ma głupich, ja wciąż wygrywam!!!!!
W poczekalni u psychiatry rozmawia dwóch pacjentów:
• Czemu tu jesteś?
• Jestem Napoleonem, więc lekarz powiedział, żebym tu przyszedł.
Pierwszy jest ciekawy i pyta dalej:
• Skąd wiesz, że jesteś Napoleonem?
• Bóg mi powiedział.
Na to pacjent z drugiego końca poczekalni woła:
• Nie, nie mówiłem!
W szpitalu psychiatrycznym lekarze sprawdzają, który z pacjentów jest już zdrowy. Każą wszystkim skakać do pustego basenu. Wszyscy skoczyli, tylko jeden stoi na brzegu. • A ty? Dlaczego nie skaczesz? • pyta jeden z lekarzy. • Nie umiem pływać. Chciałby pan, żebym się utopił?
Dwóch wariatów bawi się w sklep: • Poproszę litr chleba. • Co ty wygadujesz? Mówi się kilogram chleba. Chodź zamienimy się miejscami. • Poproszę kilogram chleba. • A dzbanek pan ma?
Siedzą wariaci na drzewie i udają gruszki. Pyta się pierwszy: •Dojrzałeś? •Nie• odpowiada drugi. Sytuacja powtarza się 2 raz i za trzecim pyta się: •Dojrzałeś? •Tak. •No to spadaj.
Lekarz idzie korytarzem i w pewnej chwili wylatuje wariat z siekierą. Ściga lekarza po wszystkich piętrach aż zapędza go w ślepą uliczkę. Lekarz odwraca się i patrzy z przerażeniem na zbliżającego się wariata.
Wariat podchodzi oddaje siekiere lekarzowi i szybko ucieka wołając przez ramie:
• Raz, dwa, trzy teraz gonisz ty!!!