Z serwisu www.komunikacja.krakow.pl
Kierujący tramwajem linii 13 na Placu Bohaterów Getta na kierunek Bieżanów Nowy zgłosił, iż w tramwaju bije się dwóch 70-latków o miejsce siedzące. Po interwencji prowadzącego tramwaj mężczyźni zajęli dwa różne miejsca.
Generałowi urodził się wnuk, więc postanowił wysłać swego adiutanta do szpitala, aby się dowiedział czegoś więcej. Po powrocie generał pyta: • I jak wygląda?!
Na to adiutant: • Jest bardzo ładny... Podobny do Pana generała. • A podaj więcej szczegółów! • Niski, łysy i bez przerwy drze mordę.
Odbywa się musztra. Żołnierze stoją w szeregu. Kapral daje komendę: - Prawą nogę do góry podnieć! Kowalskiemu się pomyliło i podniósł do góry lewą nogę. Kapral patrzy się wzdłuż szeregu i krzyczy: - Co za dureń podniósł obie nogi?!
Komisja wojskowa: • Zawód ojca? • Ojciec nie żyje. • Ale kim był? • Gruźlikiem. • Ale co robił?!! • Kaszlał... • Ale z czego żył? Z tego się przecież nie żyje!! • Przecież mówie, że nie żyje..
Koszarowy zakład fryzjerski.
Na jednym z foteli fryzjer właśnie kończy golić porucznika. • Pan porucznik życzy wodę kolońską? • Eeee, nie, jak tak wonieję, to moja żona myśli, że byłem w burdelu.
Na to sierżant z sąsiedniego fotela: • A ja owszem, poproszę, moja żona nie wie, jak w burdelu pachnie.
W armii rosyjskiej postanowiono wprowadzić zmiany: - Teraz będziecie - mówi dowódca - zmieniać codziennie koszule. Tak jak w armii amerykańskiej. - No to trzeba będzie ustalać kto z kim
Wykład z fizyki na Akademii Wojskowej. - Wszystkie ciała rzucone do góry spadają z powrotem na ziemie. To jest włanie Prawo ciężkoci... - A jeli spadną do wody?- pyta jeden z kadetów. - To już nie wasza sprawa. Tym zajmie się już Marynarka Wojenna.
Na komisji wojskowej pytają poborowego: - Do you speak English? - Heee? Pytają następnego: - Do you speak English? - Heee? I następnego: - Do you speak Eglish? - Yes, I do. - Heee?
Szedł pijany generał z adiutantem przez las. Cos zaszeleciło w krzakach. Generał niewiele myląc strzelił. Adiutant pobiegł zobaczyć co. Po chwili wraca: - Melduje posłusznie, ze zastrzelilicie zwykłą krowę! - To nie mogła być zwykła krowa - zwykłe krowy nie wałęsają się po lasach! To musiała być dzika krowa! Idą dalej. Znowu co zaszeleciło. Generał strzelił i adiutant poleciał sprawdzić. Wraca: - Melduje posłusznie, ze zastrzelilicie dziką babę.
Na ćwiczenia wojskowe rezerwistow powolano znanego profesora. W kancelarii sierzant pyta: • Czy chodzil pan do szkoly? • Tak. Skopczylem podstawowke, potem liceum, nastepnie dwa fakultety na studiach, potem doktorat... • Dosć! - przerywa sierzant. - Zapiszcie, kapralu, że umie czytać.