Przed kontrolą paszportową staje Michael Jackson. Urzędnik ogląda jego paszport i mówi:
• To nie jest pana paszport.
• Jak to nie mój?
• No przecież na zdjęciu jest jakiś Murzyn.
•Niedzwiedź: Jak ja ryknę to wszystkie zwierzeta z lasu uciekają
•Na to lew: Jak ja ryknę to wszystkie zwierzęta ze stepu uciekają
•Na co kurczak: A jak ja kichne to cały świat robi w gacie !
Przychodzi okres wiosenny. Misie budza się w gawrze.
Stwierdzaja, że niedzwiedzice jeszcze spia, a że sa gentelmenami wiec ich nie budza. Ale jak to chłopy po tak długim życiu w celibacie postanawiaja, iż trzeba cos wymysleć.
A więc zaczynaja to robić między soba. W pewnym momencie wpada zajac i otwiera oczy ze zdumienia. Po chwili ucieka w las.
Jeden misio mówi do drugiego:
• Jestes szybszy i złap tego zajaca bo to jest największy plotkarz w lesie.
Misio goni zajaca przez las. W pewnym momencie zajaczek wpada do jeziora. Misio wkłada swoja ogromna łapę i go szuka. Po chwili wyciaga bobra i go pyta:
• Nie widziałes może zajaca?
Na to bóbr:
• Utonał, ty pedale.
Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierzę w łaty, spoglądają do atlasu: Krowa pije wodę daje mleko. Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili wylatuje krowi placek wtedy ten z miską mówi: • Podnieś jej łeb wyżej bo muł z dna bierze.
Pan królik wychodzi wściekły z pogotowia z zabandażowanym członkiem i grzmi na drepczącą obok skruszoną żonę:
• Jak co w ustach to zaraz myślisz, że marchewka?!
Zakłady Mięsne (byłego już) senatora Stokłosy. Rzeźnia nr 5. Stoją dwie krowy:
• Jestem Mućka, cześć.
• Krasula.
• Pierwszy raz tutaj?
• Nie, ku*wa, debilko, drugi.
Lew z rana postanowił się dowartościować. Złapał więc zająca i pyta:
• Kto jest królem dżungli?
• Ty, ty królu! - mówi wystraszony zając.
Lew puścił go i złapał zebrę.
• Kto jest królem zwierząt?
• Ty, Lwie. Ty jesteś królem.
• Ok - Lew puścił zebrę.
Dorwał niedźwiedzia, powalił na łopatki i pyta:
• Mów, kto jest królem zwierząt!
Miś nie był w sosie, więc mówi:
• No, dobra. Ty jesteś królem zwierząt.
Lew dumny jak paw podchodzi do słonia i pyta:
• Ty, słoń, kto jest królem zwierząt?
Słoń spojrzał na lwa. Nagle jak nie chwyci go trąbą, jak nie walnie nim o skały... Lwu posypały się zęby, kości połamane, ale po chwili otrząsa się i mówi:
• Kulfa! Słoń! Jak nie wies, to sie nie denelfuj!
Wokół samicy pływa wieloryb i narzeka: • Dziesiątki organizacji ekologicznych, setki aktywistów, tysiące polityków i naukowców, dziesiątki tysięcy ludzi na manifestacjach, rządy w tylu krajach robią wszystko, by zachować nasz gatunek, a ciebie boli głowa...
Do wioski murzyńskiej wpada lew. Wszyscy uciekają a na końcu biegnie kulawy. Lew goni ta całą zgraję. Wszyscy probują wejść na drzewa, oczywiście oprócz kulawego. Lew gania w te i wewte zdezorientowany, a tu nagle murzyni z drzewa krzyczą:
• Zeżryj kulawego, zeżryj kulawego!!!
Na to kulawy wkurzony, rzucił laskę i woła oburzony:
• Co kulawego?!! Co kulawego?!! Niech wpierdala kogo chce!!!
Gdzieś daleko na biegunie południowym idą sobie po krze niedźwiedzica z niedźwiedziątkiem. No i maluch pyta: • Mamooooo... czy ja jestem miś Grizzly? • Nie syneczku, ty jesteś miś polarny. Po jakimś czasie. • Mamooooo... czy ja jestem miś brunatny? • Nie mój drogi, ty jesteś miś polarny. Znowu po chwili. • Mamooooo... a może ja jestem miś koala? • Nie moje dziecko, ty na pewno jesteś miś polarny. Po chwili zastanowienia mis mówi: • To kur.. dlaczego jest mi tak zimno?!!!