Z serwisu www.komunikacja.krakow.pl
Kierujący tramwajem linii 13 na Placu Bohaterów Getta na kierunek Bieżanów Nowy zgłosił, iż w tramwaju bije się dwóch 70-latków o miejsce siedzące. Po interwencji prowadzącego tramwaj mężczyźni zajęli dwa różne miejsca.
Polak, Niemiec i Francuz lecą samolotem. Awaria, trzeba skakać. Są tylko dwa spadochrony. Polak łapie spadochron - Niemcowi na plecy, poszedł. Następny Francuzowi na plecy... Dżentelmen Francuz próbuje zwrócić spadochron Polakowi - Polak na to:
Samolotem lecą: Polak, Rusek, Amerykanin i Murzyn z Afryki. Nagle zepsuł się jeden z silników i samolot zaczyna tracić na wysokości. Wszyscy wiedzą, że aby samolot dotarł do lotniska, trzeba wyrzucić zbędny ładunek.
Amerykanin krzyczy: • Murzyna! Wyrzucić Murzyna!!
Rusek: • Ech, wy rasiści! Dlaczego niby Murzyna? Zaraz każdemu zadam pytanie. Ten, kto nie odpowie - wyskakuje.
Rusek pyta Amerykanina: • Jaki jest najpopularniejszy film Spielberga? • "Indiana Jones" - odpowiada Amerykanin. • Dobrze - mówi Rusek i zwraca się do Polaka: - Ile widzów go obejrzało? • Sto milionów! - odpowiada Polak. • Dobrze - mówi Rusek i zwraca się do Murzyna: - A ty wymień ich nazwiska!
Spotkali się Polak, Niemiec i Rosjanin i przechwalają się kto produkuje większe samoloty. • My robimy takie samoloty - mówi Niemiec - że jak drużyna piłkarska jedzie na mecz to trenuje w czasie lotu. • A my robimy takie duże samoloty, że jak wojsko jedzie na ćwiczenia to już w czasie lotu urządza manewry - twierdzi Rosjanin.
Na to Polak: • To ja opowiem wam historię, która zdarzyła się w polskim samolocie. Kapitan spojrzał na konsolę i stwierdził jakieś uszkodzenie mechanizmów. Kazał więc pierwszemu mechanikowi wziąć fiata 126 p i pojechać na prawe skrzydło sprawdzić. Wrócił on po godzinie, ale uszkodzenia nie wykrył. Wtedy kapitan kazał drugiemu mechanikowi wziąć malucha i pojechać na lewe skrzydło. Wrócił po godzinie i też uszkodzenia nie wykrył. Wtedy kapitan się zdenerwował, wziął poloneza i pojechał sprawdzić co tam słychać w ogonie samolotu. Wrócił po dwóch godzinach. • No i co stwierdził? - pytają się Rosjanin i Niemiec. • Stwierdził, że jakiś idiota nie zamknął ona i do środka wleciały dwa samoloty : rosyjski i niemiecki.
Komisja Europejska postanowiła wybudować bramę w trzecie tysiąclecie jako symbol coraz ściślejszych więzi łączących państwa członkowskie. Wyłoniono podkomisję do przeprowadzenia przetargu, która ów przetarg ogłosiła. Do wykonania bramy zgłosiło się trzech oferentów: Turek, Niemiec i Polak.
Pierwszy ofertę przedstawił Turek: brama solidna, projekt kompletny - wszystko w porządku - koszt: 6000 euro.
Drugi był Niemiec: projekt w zasadzie nie odbiegał od projektu Turka, podobne wykonanie, cena: 10.000 Euro. Komisja pyta: czemu aż 10.000! Niemiec na to:
solidny niemiecki projekt, solidne niemieckie materiały solidne niemieckie wykonanie, a to kosztuje. OK.
Ostatni był Polak, który przedstawił projekt bardzo podobny, wręcz identyczny do projektów Turka i Niemca, ale cena wynosiła 56.000 Euro. Tu komisja o mało nie spadła z krzeseł, ale pytają, czemu tak astronomicznie wysoka kwota, na co Polak: • 25.000 Euro dla mnie, 25.000 dla Szanownej Komisji za trud włożony w przeprowadzenie przetargu i skuteczne jego rozstrzygnięcie, a 6.000 dla Turka, bo ktoś te bramę musi postawić...