Dokoła pijanego, który wypadł z drugiego piętra, zebrał się tłum. • Co tu się stało - pyta policjant. • Nie mam pojecia - odpowiada pijany, otrząsając się - sam dopiero przed chwilą tu wpadłem.
Za godzine idzie pedał patrzy śpi to go wyruchał i zostawił 20zł.
Pijak sie budzi,patrzy 20zł leży podniósł sie i idzie do sklepu poprosze Martini,pijak sie uchlał i znów zasnoł.Za jakiś czas idzie pedał patrzy leży to go zapioł i zostawił 20zł.Pijak sie budzi patrzy leży 20zł znów idzie do sklepu poprosze Martini,zasnoł.Idzie pedał patrzy leży to go zapioł.Pijak sie budzi patrzy leży 20zł idzie do sklepu a kasjerka sie pyta to co zwykile,nie bo od tej waszej Martini dupa mnie boli.
Pod knajpę zajeżdża zamówiona przez kelnera taksówka. Kelner pakuje na tylne siedzenie trzech kompletnie pijanych klientów i instruuje taksówkarza: • Tego z lewej pan zawiezie na Kopernika, tego w środku na Kościuszki, a tego z prawej na Spokojną... • Ok, wszystko jasne.
Po pięciu minutach taksówka ponownie podjeżdża pod knajpę, a taksówkarz woła kelnera: • Powiedz pan jeszcze raz, gdzie którego zawieźć, bo na zakręcie mi się przemieszali.
Stoi sobie pijaczyna pod ścianą kasy biletowej PKP.
Podchodzi do kasy student i mówi: • Połówkę do Radomia
A pijaczek na to : • A ja ćwiartkę na miejscu.
Siedzi dwóch pijaczków w knajpie. Piją ostro. Około północy: • Wiesz stary, musze już iść. • A daleko masz? • Nie, na Matejki, tu zaraz obok. • Tak? Ja też mieszkam na Matejki. Dwanaście. • Co ty!? To jesteśmy sąsiadami. Ja pod dwójką na parterze. • Zaraz... To Ja mieszkam pod dwójką! • Chwila....... JACUŚ!? • TATA???????