Wyskoczył spadochroniarz z samolotu i z wrażenia zapomniał, jak uruchomić spadochron. Szarpie się przez chwile, ale widzi, ze nic z tego. Nagle widzi żołnierza , który leci obok niego do góry. - Hej bracie! Jak otworzyć ten cholerny spadochron? - Sorry, ja z saperów
Szeregowemu Kowalskiemu zmarła matka. Kapitan zleca kapralowi, by w jaki delikatny sposób przekazał smutną wieć żołnierzowi. Kapral robi zbiórkę plutonu. - Szeregowi, którym zmarła matka... trzy kroki wystąp! Wystąpiło kilku. - Szeregowy Kowalski, dwa dni paki za niewykonanie rozkazu!
Na którym wykładzie na rodku sali , w sposób tajemniczy i niewyjaniony, znalazl sie pet. Do sali wchodzi pan major , zauważa peta i się pyta: - Czyj to pet? Odpowiada mu grobowa cisza , wiec pyta się znowu: - Czyj to pet?! Znowu odpowiada mu grobowa cisza , pan major nie daje za wygrana i pyta się po raz trzeci: - Po raz ostatni pytam się, czyj to pet?! Tym razem otrzymuje odpowiedz: - Niczyj , można wziąć!
W małym miasteczku na Smoleńszczyżnie zatrzymał się na odpoczynek pułk gwardyjski. Pierwszego wieczoru oficerowie wypili cały zapas alkoholu, zgwałcili miejscowe kobiety i pobili mężczyzn. Drugiego dnia zrujnowali karczmarza, zgwałcili mężczyzn i pobili kobiety. Trzeciej nocy złupili wszystkich "samogonszczikow" i poszli do stajen i obór. Na czwarty dzień do pułku dojechał porucznik Rżewski i zaczęły się hulanki...
- Ile razy mieje się z kawału podoficer? - Trzy. Raz jak mu opowiedzą, drugi jak mu wytłumaczą, a trzeci jak zrozumie. - A ile razy mieje się oficer? - Dwa. Jak mu opowiedzą i jak wytłumaczą. - A generał? - Raz, bo on sobie nie da wytłumaczyć.