Polak,Rusek i Niemiec chcą przejść przez granicę no i na granicy zatrzymał ich diabeł i powiedział że jak spełnią jego zadanie to ich przepuści a jak nie to do piekła. Zadaniem było przepłynąć rzekę w której znajdował się rekin który wybija zęby. Pierwszy przepłyną Niemiec i krzyczy do diabła: "Psepłynełem" no i diabeł zaciera ręce i jest zadowolony że jest następna duszyczka w piekle. Drugi płynie rusek no i krzyczy: "Psepłynełem" no i diabeł znów zaciera ręce . Trzeci płynie polak i krzyczy : "Przepłynełem" a diabeł "Słucham" polak znów powtarza "Przepłynełem" a po drugiej stronie wychodzi rekin i krzyczy do Polaka : "Ja ci jesce pokaze"
Diabeł założył się z Polakiem, Ruskiem i Niemcem, który lepiej wytresuje psa.
Po roku czasu przychodzi do Ruska. Rusek, chudziutki, z wystającymi żebrami, a pies spasiony, ze ledwo może się ruszać. Rusek wyciąga kiełbasę, daje psu, a ten zaczyna służyć.
Potem poszedł do Niemca. Niemiec ledwie trzyma się na nogach, a pies jak beka, łapy ma prawie w poziomie. Niemiec daje mu kiełbasę • pies zaczyna tańczyć.
Wreszcie przyszedł diabeł do Polaka. Ten zapasiony, ledwie mieści się w fotelu, a psa prawie nie widać. Polak wyciąga kiełbasę, "pewnie też da psu" myśli diabeł, a on sam zaczyna zjadać. Na to pies odzywa się ludzkim głosem:
Najnowocześniejszy Bank świata, super sejf. Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia. W tym celu zaprosili najlepszych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch Polaków • znanych z tego, że ukradli księżyc. Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty i jeśli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać jego zawartość. Pierwsi próbują Francuzi , światło się zapala - nie udało się.
Drudzy Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć.
Trzeci ruszają Niemcy. Światło się zapala - nic, nie udało się.
Kolej na Polaków - światło gaśnie, mija pół minuty, właściciele próbują
zapalić światło - nic, próbują po raz kolejny - nic!
Z mroku słychać tylko cichy szept:
• Kurwa... Jarek, mamy tyle kasy na chuj ci jeszcze ta żarówka...?
Polak, Rusek i Niemiec idą przez pustynię. Spotykają wielbłąda i chcą na nim jakoś dojechać do najbliższego miasta. Ale pojawia się pewien problem - wielbłąd ma tylko dwa garby, trzech się nie zmieści na jego grzbiecie. Myślą więc, myślą... nagle Polak mówi:
• Wiem! Ja i Niemiec siądziemy mu na garbach i tak jakoś dojedziemy.
• A co ze mną?
Niemiec podchodzi do tyłu wielbłąda, podnosi ogon i mówi:
• A ty Sasza do kabiny!
Polak, Rusek i Niemiec trafili do piekla.Spotykaja tam diabła.
Diabel•chodzcie za mna bo musicie odpokutowac za swoje grzechy.Oto przed wami sa pierwsze dzrzwi.Jest tutaj obdzieranie ze skory.
No to Niemiec poowiedzial za on tu zostanie.
Ida do drugich drzwi, gdzie jest podrzucanie na patelni, no i Rusek mowi ze on tu zaostanie.
Polak i diabel ida do trzecich drzwi gdzie jest topienie w blocie, i ten kto bedzie mial bardzo duzo grzechow bedzie caly zanuzony w blocie, a ten kto malo bedzie po kostki zanuzony w blocie.
No i wchodza do tego pokoju z blotem i Polak widzi Stalina jak jest po kostki zatopiony.Pyta sie diabla czemu jest on zanuzony po kostki.A diabel na to:
Organizowane są przejażdżki łodzią po jeziorze Genezaret. Bilet kosztuje 500 dolarów.
• To strasznie dużo • dziwi się zbulwersowany turysta.
• Owszem, ale to przecież po tym jeziorze Jezus przechodził pieszo!
• Wcale mu się nie dziwię, przy takich cenach!!!