<br />
<b>Warning</b>:  eregi() [<a href='function.eregi'>function.eregi</a>]: REG_BADRPT in <b>/home/lukas/public_html/humorek/index.php</b> on line <b>6</b><br />
<?xml version="1.0" encoding="windows-1250" ?>
<rss version="2.0">
<channel>
  <title>HUMOREK.COM</title>
  <description>Najlepsze Dowcipy</description>
  <language>pl</language>
  <link>http://www.humorek.com/dowcipy.html</link>

 <item>
  <title>Typ: "Rozne"</title>
  <link>http://www.humorek.com/rss_show/14809.html</link>
  <guid>http://www.humorek.com/rss_show/14809.html</guid>
  <description><![CDATA[Pacjent w szpitalu do pielengniarki:
• Ale to lekarstwo niedobre. Obrzydliwo! 
• To nie lekarstwo. To obiad.]]></description>
 </item>
 <item>
  <title>Typ: "O Jasiu"</title>
  <link>http://www.humorek.com/rss_show/14808.html</link>
  <guid>http://www.humorek.com/rss_show/14808.html</guid>
  <description><![CDATA[Jasio widzi jak mama sprząta w domu. W końcu podchodzi do niej i mówi: 
• Mamo nie mogę patrzeć jak się męczysz. Wychodzę !]]></description>
 </item>
 <item>
  <title>Typ: "Rozne"</title>
  <link>http://www.humorek.com/rss_show/14807.html</link>
  <guid>http://www.humorek.com/rss_show/14807.html</guid>
  <description><![CDATA[Policjant zatrzymuje faceta za przekroczenie prędkości. Kiedy podchodzi do samochodu, widzi, że ten jest bardzo zdenerwowany. 
• Dobry wieczór panu. Wie pan, dlaczego pana zatrzymałem?
• Tak, panie władzo... Za przekroczenie prędkości, ale to sprawa życia i śmierci.
• Ach, tak? Dlaczego?
• Naga kobieta czeka na mnie w domu.
• Nie rozumiem, dlaczego miałaby to być sprawa życia i śmierci.
• Jeśli nie dotrę tam przed moją żoną, będę martwy.]]></description>
 </item>
 <item>
  <title>Typ: "Rozne"</title>
  <link>http://www.humorek.com/rss_show/14806.html</link>
  <guid>http://www.humorek.com/rss_show/14806.html</guid>
  <description><![CDATA[Starzec leży na łożu śmierci. Chciał zabrać ze sobą do grobu swoje pieniądze. Zawołał swojego księdza, lekarza i prawnika:
• Tutaj każdy z was dostanie na przechowanie po 30 tys. dolarów. Chcę, żebyście położyli je na mojej trumnie, kiedy umrę i wtedy będę mógł je zabrać ze sobą.
Na pogrzebie każdy z mężczyzn kładzie kopertę na trumnie starca. Wracają limuzyną i ksiądz nagle wyznaje ze łzami:
• Dałem tylko 20 tys., bo potrzebowałem 10 tys. na nową świątynię.
• Cóż, skoro się sobie zwierzamy - powiedział lekarz - muszę przyznać, że dałem tylko 10 tys., bo potrzebowaliśmy nowej maszyny w szpitalu, a ta kosztowała 20 tys.
Prawnik był przerażony.
• Wstyd mi za was! - wykrzyknął - Chcę, żebyście wiedzieli, że w kopercie położyłem własnoręcznie wypisany czek na pełną sumę 30 tys. dolarów!]]></description>
 </item>
 <item>
  <title>Typ: "Po slubie"</title>
  <link>http://www.humorek.com/rss_show/14805.html</link>
  <guid>http://www.humorek.com/rss_show/14805.html</guid>
  <description><![CDATA[Typowy macho poślubił typową piękną damulkę i tuż po ślubie wyłożył następujące zasady życia:
• Będę w domu, kiedy zechcę, jeśli zechcę i o której zechcę i zapomnij o jakimkolwiek narzekaniu na to. Obiad ma być naszykowany na stole, chyba że powiem, że nie będę jadł w domu. Będę jeździł na polowania, na ryby, będę chodził na jednego do baru i grał w karty z kolegami kiedy tylko będę chciał i nie masz prawa mi tego zabraniać. To moje zasady. Jakieś komentarze?
Jego młoda żona na to:
• Nie, to mi pasuje. Ale zapamietaj sobie, że tutaj zawsze o siódmej będzie seks, czy będziesz, czy nie.]]></description>
 </item>
 <item>
  <title>Typ: "Rozne"</title>
  <link>http://www.humorek.com/rss_show/14804.html</link>
  <guid>http://www.humorek.com/rss_show/14804.html</guid>
  <description><![CDATA[Pani hrabina była niezadowolona z tego, jak jej pokojówka, Elena, sprząta. Znalazłszy warstwę kurzu na stole w pokoju jadalnym, zaczyna jej złorzeczyć. Elena na to:
• Jestem lepszą kucharką, niż pani. Sprzątam dom lepiej, niż pani. 
• Kto tak powiedział?
• Pan hrabia. I jestem lepsza w łóżku, niż pani.
Hrabina uśmiechnęła się szyderczo i powiedziała:
• Co, i mój mąż ci tak powiedział?
• Nie, ogrodnik!]]></description>
 </item>
 <item>
  <title>Typ: "Rozne"</title>
  <link>http://www.humorek.com/rss_show/14803.html</link>
  <guid>http://www.humorek.com/rss_show/14803.html</guid>
  <description><![CDATA[Klient w restauracji ciągle zawracał głowę kelnerowi. Najpierw poprosił, żeby podkręcił klimatyzację, bo jest za gorąco, potem prosił, żeby przykręcić, bo jest za zimno i tak w kółko przez pół godziny. Kelner był niespodziewanie cierpliwy i przychodził bez mrugnięcia okiem. W końcu inny klient zapytał kelnera, dlaczego nie pozbędzie się natręta. 
• Och, naprawdę to mi nie robi różnicy - uśmiechnął się kelner - Nie mamy nawet klimatyzacji.]]></description>
 </item>
 <item>
  <title>Typ: "Po slubie"</title>
  <link>http://www.humorek.com/rss_show/14802.html</link>
  <guid>http://www.humorek.com/rss_show/14802.html</guid>
  <description><![CDATA[Świeżo poślubiona żona mówi do męża, który właśnie wrócił z pracy:
• Mam wspaniałą wiadomość. Niedługo będziemy mieszkać we trójkę!
Mąż nie posiadał się z radości. Ucałował żonę i powiedział:
• Och, kochanie, jestem najszczęśliwszym mężczyzną na świecie!
• Cieszę się, że tak czujesz, bo jutro rano wprowadza się do nas moja mamusia.]]></description>
 </item>
 <item>
  <title>Typ: "Rozne"</title>
  <link>http://www.humorek.com/rss_show/14801.html</link>
  <guid>http://www.humorek.com/rss_show/14801.html</guid>
  <description><![CDATA[Właściciel baru dał ogłoszenie: "Zatrudnię bramkarza".
Tego wieczoru, kiedy lokal huczał wypełniony po brzegi, przedarł się do barmana knypek - metr sześćdziesiąt wzrostu - i mówi:
• Jestem Krzyś, ja w sprawie pracy...
Barman zlustrował go od stóp do głów, zaśmiał ironicznie i wracając do wycierania szklanek rzucił krótko:
• Wypierd**aj!
Krzyś wzruszył ramionami, podciągnął rękawy, rozejrzał się po sali i zaczął od kolesi przy drzwiach...]]></description>
 </item>
 <item>
  <title>Typ: "Rozne"</title>
  <link>http://www.humorek.com/rss_show/14800.html</link>
  <guid>http://www.humorek.com/rss_show/14800.html</guid>
  <description><![CDATA[Afganistan. Góry. Mały oddział żolnierzy radzieckich został okrążony przez miejscowych partyzantów. Dowódca zarządza:
• Musimy zostawić kogoś, kto będzie pozostałych osłaniał. W ten sposób mamy szansę dotrzeć do swoich. Temu kto się zgłosi na chotnika, zostawimy hełm, trzy granaty i automat. Jeżeli trzeba będzie wyprawimy potem uroczysty pogrzeb, damy pośmiertnie odznaczenia bojowe... Ktoś na ochotnika?
Zgłasza się Gruzin:
• Zostanę ale pod warunkiem, że nie zostawicie mi jednego hełmu i trzech granatów, a trzy hełmy i jeden granat.
Zgodzili się, zostawili Gruzina z trzema hełmami i jednym granatem i 
odpełzli niepostrzeżenie ku swoim. Minęła godzina a nie usłyszeli żadnego wystrzału ani żadnego wybuchu. Zdziwieni wrócili z powrotem, patrzą: siedzi Gruzin, wokół niego pełno broni, mundurów, suchego prowiantu. Opodal siedzą na wpół goli partyzanci a Gruzin mieszając hełmami krzyczy:
• Prawo, lewo, góra, dół • kto powie gdzie jest granat?]]></description>
 </item></channel>
  </rss> 