Śmieszne opowiadania, zabawne teksty, rozwalające testy.
   Dowcipy  Dowcipy    �mieszne Teksty  Zabawne
Teksty
     Śmieszne
Obrazki
   Nagrody Darwina  Nagrody
Darwina
     Śmieszne
Filmy
     Śmieszne
flashe
    

Logowanie
  
  Kontakt
 
Zaloguj się  .:.  gg bot Przygarnij Bota  .:.  Rss dowcipy
 
 Jeszcze cieplutkie
 Fakty i akty
 Informatyka
 Kobiety i mężczyźni
 Nauka i szkoła
 Pamiętniki
 Poezja
 Prawa, reguły, dowody..
 Pytania & Odpowiedzi
 Testy, zagadki...

Co mówią nauczyciele do uczniów I
-Do cholery, po co w tej szkole tablice kupili?
-Panczyk, ty mowisz, czy mruczysz? No mowze, bo ja mam stare ucho.
-Dobra, niech Michalski siadzie, bo ja zaraz zasne, a jak zasne, to bede strasznie chrapal.
-Ja sprobuje to zrobic taka metoda troszeczke turecko - chinska.
-Co Gatkowska patrzy tak na mnie jak zaba na pioruna?
-Sluchaj, stary, powinienem ci dac 50 tys. nagrody za to, ze z dnia na dzien kolowaciejesz i oglupiasz cala klase i mnie. Ty kolowaciejesz odwrotnie proporcjonalnie do czasu. Paszkowski, dostajesz ode mnie na przerwie hot-doga i jedynke w dziennik. Paszkowski, opamietaj sie wreszcie, tak nie mozna.
-Edyte nie pytam, bo nawet chyba jest nieobecna.
-Zyc, uczyc sie i nie umierac. Tylko czego tu sie uczyc, jak lekcji nie ma.
-Rozumiem, ze nic nie rozumiesz. Powiedz, co rozumiesz.
-Zle sie dzisiaj czuje, jestem na pograniczu grypy. Albo ja ja zwalcze, albo ona mnie zwalczy.
-Mazur, ty jestes taka nedzna Mazurowna, niech cie pierun wezmie. Dostajesz jedynke na polrocze, tak od serca. Powinni ci postawic pomnik i podpisac: "Leniowi - od wdziecznych leniow". -Wez w domu, Mazur, jakiegos sznura i sie zbiczuj. Mowie ci, zbiczuj sie porzadnie i jutro bedziesz na fizyce koncertowal.
-Jak mi, Kuba, jeszcze raz otworzysz buzie, to zobaczysz, jak cie spiesciuje.
-Dwa metry dlugosci jak Arnold amerykanski, a udaje Greka.
-Nauczyciel to jest tak zwany honorowy dziad.
-Wykujecie te wartosci na blaszke i jak ktos przyjdzie jutro bez tej blaszki, to go wyrzuce.
-Edyta jest? Przyniesli ja diabli, czy nie przyniesli?
-Paszkowski, ja cie wezme, postawie na srodek i spiore. Moze cie wreszcie ocuce.
-Po lewej stronie zapiszcie fale mechaniczne - ten nasz stary, dobry jazz.
-Czlowiek reaguje na wszystko, chyba, ze jest slepy i gluchy jak nasze zwiazki zawodowe.
-Wrzesien, co cie dzis przypedzilo do szkoly? Brzydka pogoda, czy co?
-Ten mecz sie zaczal nie o 20.00, tylko o 20.15, tam jakies uroczystosci szly, trabki, pompki...
-Dziewczeta, podejdzcie blizej, bo wyciagacie te glowy jak ciagnace na poludnie zurawie.
-Dobra, wez, Mazur, swoj mszalnik [zeszyt] i siadz do lawki.
-Na drugi raz, Edyta, postawie ci pierwiastek z 1. Wiesz, ile to jest? Przyniose komputer i oblicze, ile to jest pierwiastek z 1.
-Sliwa dzisiaj jest? On wie, kiedy zwiac.
-Cos mi gardlo nawala, nie moge mowic. Pierun, Czarnobyl jakis, czy ta wiosna?
-Badz, Paszkowski, laskaw zmoczyc sobie scierke i rekultywowac tablice. Rekultywacja jest to odzyskiwanie powierzchni utraconej.
-Ty wez sie do roboty, bo cie kropne z tej fizyki. Patrz, biore najgorszego ucznia: Edyta, idz no.
-Chodzisz do kosciola? No i po co? Lepiej bys sie do jakiejs partii zapisala.
-Jak Edyta przyjdzie raz na jakis czas do szkoly, to sie musi rozejrzec po klasie, co jest grane.
-Lubie takie filmy, jak np. "Przeminelo z wiatrem", ktory trwal 8 godzin. Mozna sie bylo wtedy wyspac porzadnie.
-Gatkowska, [powiedz] jeszcze raz, gladko, powabnie.
-Sluchajcie, studenci na przyszlej lekcji beda bezrobotni, a ja ide zaplacic rachunek na poczte, bo mnie wsadza do kicia.
-E, Mazurowi to jest wszystko jedno, czy je jajko wedzone, czy gotowane.
-Debski, ty jestes [...] pniak, but. Ciebie mozna objac dwoma kryteriami: kompletny niezdolniacha lub zgnilec, to jest prozniacha, albo taki duzy zgnilec, czyli zgnily zgnilec.
-Debski, ty to jestes len patentowany. Trzeba by dotrzec do twoich rodzicow.
-Kuba, jak ja cie kopne w kostke, to zobaczysz, jak bedziesz przez tydzien kulal. Buty mam twarde.
-Kuba, no gdzie ty tu widzisz obraz? To jest papuga, a nie obraz.
-Ta wiosna cos knoci sprawe.
-W Zambii jest monokultura obuwnicza. Wszyscy chodza boso.
-Wektorow jest tak duzo jak Chinczykow.
-Opornica nie moze byc ani komunistyczna, ani imperialistyczna. Opornica nie zalezy od systemu.
-Nie mozna upraszczac kaszanki z szynka.
-Ty musisz przy tablicy szalec. Jak uczen umie przy tablicy szalec, to jest uczen dobry, a jak zniszczysz tablice, to kupimy nowa.
-Traba jestes pieronska, wyrzuce cie z klasy. Takiego zwiazku to nawet Rosjanie nie wymyslili.
-General, na przyszlej lekcji, jak tylko wejdziesz do klasy, rzucasz torbe, idziesz do tablicy i albo ty mnie wykonczysz, albo ja cie wykoncze.
-Golba dzisiaj tak zdebial, ze trzy razy go pytalem i nie dalo sie go oddebic.
-Mazurze, tu na pierwsza lawke szybko chodz. Lubie, jak siedzisz blisko oltarza.
-Nie no, cos tu nie gra w ogole, niech to diabli wezma.
-Biernacki na dzisiejszej lekcji jest pierwotniakiem.
-Otworzcie drzwi, bo mnie krew zaleje w tej sali, padne zaraz.
-Ooo, a coz sie dzieje w tej klasie: Biernacki zlozony niemoca, Debski - bida, [...] Mazur sie dzisiaj opala, [...] Edyta ma dzisiaj powazne sprawy i nie ma po co przychodzic do szkoly.
-Od razu widac po klasowce, jakie jest oblicze polityczne klasy IIIb.
-Strumien indukcji to jest kawal takiego chama.
-Gdziez to pieronstwo jest, nie widze na oczy.
-No, Sliwa, dosiegla cie reka sprawiedliwosci ludowej.
-Idz i rozwal to zadanie, ale tak, zeby sie tynk z sufitu sypal.
-Ej, cos tu sie knoci dzisiaj, wysoka temperatura, czy co?
-Wrzesien, nie gadaj glupot, bo jak przypale pierwiastek z 4, to zobaczysz.
-Jak jeszcze nie byles bity, to bedziesz, zobaczysz, ta dzida, poloze cie tu i bede pral.
-Panczyk jest leworeki i jak rysuje to mu reka drzy i wychodza takie knoty.
-Przypominam ci, ze mozesz sie zwrocic do adwokata klasowego, szkolnego, ale wszystko, co powiesz moze byc uzyte przeciwko tobie.
-Wojtowicz, prosze isc do siebie i wziac te srube.
-Dobra, Mazur, siadz na miejsce, zatluke cie na przyszlej lekcji.
-Lap klamke z drugiej strony i bywaj zdrow.
-Kuba, ty byles bida, jestes bida i bedziesz bida.
-Co wy dzisiaj tacy trabalscy jestescie?
-W fizyce wszystko jest muzyka, poezja, sztuka.
-Daje wam 3 minuty czasu, zeby znalezc klucz. Jak nie, to zrobie to, co zrobil moj dziadek.
-Rock and roll dobry jest na pogode i na deszcz.
-Dosyc polityki, przechodzimy do fizyki.
-Dalem sobie slowo, ze wyrzuce za drzwi ta polityke, ale jakos tak czlowieka ciagnie.
-Mroz - zdolna bestia, ukryty cichy talencik, tak jak w tej piosence: "Cyt, cyt, mija czas, a mrozisko szczypie nas".
-Jak ktos nie slucha ojca i matki, to slucha psiej traby.
-Jak lodow nie wolno jesc, to wy byscie schaboszczaka za loda oddali.
-Wy nadajecie sie jedynie do kopania rowow, ale nawet do tego sie nie nadajecie, bo byscie sie zakopali.
-(Do ucznia, ktory w trakcie lekcji odwrocil sie do kolegi siedzacego za nim): "Kowalski! Frontem do wroga!"
-(z chemii) Ewa, jak to jest w okresie?
-Cieple prady zaznaczone sa na czerwono, a niebieskie na zielono.
-Badzcie troche ciszej, bo przeszkadzacie tym, ktorzy sa na korytarzu. Drzwi sa przeciez otwarte.
-No to do tablicy dziarskim krokiem zmierza ochotnik numer ...
-Moze byscie z tego jakiegos wniska wyciagli!
-Dobrze by bylo, abys byl na tej lekcji, a nie siedzial tylko tym zezwlokiem...
-Wez wyjdz sie przelec!
-To trzeba pokaza lopatologicznie.
-Ustalilismy, ze jestem wiedzma.
-Juz mowie jaka jest zasada dzialania tego ustrojstwa.
-Usmiechnij sie ! Jutro tez cie zapytam.
-Konrad, poloz rece na stol, bo mi biurko oswinisz!
-I mamy misz-masz
-Albo mi zresz, albo mi gadasz, albo chodzisz po klasie. Dosc tego!
-Tylko geba mlaska!
-Ty sie strzez mnie!
-Reklamacje do Pana Boga
-Kowalska, skonczona jestes!
-Tutaj nacpalem troche...
-Bo ja cie zaraz rozszarpie!
-Nie popijac tam sobie!
-Co za "juz" gnoju?
-A ty co - zglupiales?
-Moge ci huknac, co se myslisz?
-Ty bedziesz trup zaraz.
-Co za jeki? Co za jeki u was ciagle?
-Czego rzysz tak?
-Z wami tylko do ZOO...
-Durne paly!!
-Kryminalisto!!
-Tylko mi spruboj chamie!
-Zamknij sie! Nie marudz!
-Ty malpo jedna..
-Banda pajacow.
-Przestancie rechotac jak konie!
-Co ty za spacery uskuteczniasz?
-Pierwszego co bedzie gadal zlapie i miazge zrobie!
-Ale jestescie ciemniaki...
-Zatkaj sie!!
-Co? Bedziecie sie znowu podniecac?
-Bo w gebe zaraz...
-Zaraz bedziesz miala cialo o masie...
-To jest lekcewazenie mnie!!!
-Leb ci urwe.
-Jak Alicja przebywala po drugiej stronie lustra, byla w ujemnej odleglosci od niego..
-Widzimy, ze nic nie widzimy..
-Panowie!! Na litosc Boga!
-Zabraniam ci tak wygladac!!!
-Splywa mi to jak po kaczce...
-Michale przyjacielu zwierzat futerkowych.
-Co ty mi tu pleciesz za gluposci?
-Pszczolka Maja robi razem kupke i siusiu a nie oddzielnie.
-Klitus bajdus modl sie za nami.
-Uspokujcie sie bo postawie mu palke i nie bede sie z nim wiecej zabawiac.
-To teraz kontiniuejszyn prosze.
-Co to jest jedrnosc? (cisza) Jest to zjawisko przeciwne do sflaczalosci.
-Nie jestes taki madry jak ci sie wydaje.
-Niech ci rozum wroci bo pleciesz jak po duzym piwie.
-Zostawmy to bos sie zakapukala znowu.
-Siedz prosto,jestes niebrzydki.
-Nie podpieraj sie jak bys byl po 10 piwie.
-Siedz prosto bo twoje walory ulegna zmniejszeniu.
-Aaaaaa to ten Kamil grubasek.
-A nie zrozumialas???!!! bo ja rzeczywiscie po chinsku mowie.
-Pokaz sie no malutki.
-Panno, za wlosy to masz szostke.
-Przyjdzie i na ciebie kolej, kudlaczu jeden!
-Jak ktos odpowiada to ty podpowiadasz, jak ja cie pytam to milczysz. Co z ciebie za dziwolag!?!?!
-Nie wiem czy bedzie potrzebne ale wez na wszelki wypadek jak to powiedzial pan Wladek.
-Glab jestes!!!!
-Prezydent byl odpowiedzialny przed Bogiem i historia, czyli przed nikim.
-Kto z was myje sie rano? (Cisza) Czulem to.
-Niejeden z was mialby klopoty z tym jak sie rozmnazaja liscie.
-Jesli twierdzisz, ze Kmicic nie byl rycerski, to, kochasiu, po prostu bluznisz na okraglo.
-Gdyby twoj pies to slyszal, to by sie wsciekl.
-Popatrzcie jaki okaz: kapusta z uszami.
-Jak by to pies zjadl to by zdechl.
-Dlaczego na lekcje przychodzicie w ubraniach?
-Te liczbe najlepiej wstawic w zawias
-Kto chetny niech podniesie reke. Nogi tez mile widziane.
-Ja tu z wami kompletnie zidiocialam
-Ten okrag jest zakonczony na okraglo - jak to okrag
-Jak to, nie wiesz co dostales? Stopien dostales!
-Jedna druga mozna otrzymac dzielac 50 przez 100 albo 50 przez 25, czy tam odwrotnie. Wszystko jedno!
-Wstan glosno i powiedz!
-Ja mam znowu okres, a wy jeszcze nie macie stopni.
-Rozrozniasz pojecie bieguna i elektrody? Elektroda to elektroda a biegun to biegun
-Niech was ges kopnie a swinia powacha!
-Oszczedze ci chyba wrazen zwiazanych z przejsciem do nastepnej klasy
-Wezcie se te kapcie do serca
-To, ze nosze okulary nie znaczy, ze jestem glucha!
-Odwroc sie klasa do buzi!
-Zaraz kogos wyrzuce za drzwi, bo Jacek od rana rozrabia
-Wszyscy wychodza, reszta zostaje
-Klasa chodzi po klasie i nie zwraca uwagi na moje uwagi
-Na nastepnej lekcji bede latac
-Zeby bylo szybciej to jedna reka bede pisac a druga mowic
-Poniewaz mamy zaleglosci do wojny przystapimy pozniej
-Uwaga dyktuje zadanie! Trudne! Osoby o slabych nerwach prosze zamknac oczy!
-Lekcja z wami to jak Kalwaria i Golgota do kupy
-Nie bede wam piaty raz powtarzac! Mowilismy o tym juz trzy razy!
-Przypomnij mi, ze mam ci wstawic te pale do dziennika!
-Kto mi tam trzaska dziobem? Zamknij sie i przejdz na odbior!
-Jestes durny az sie kurzy!
-Nie jestescie orlami. Mozna was wszystkich wystawic na parapecie i nie wyfruniecie
-Wygladasz jakbys srodki toksyczne jadla
-Podyktuje wam zadanie tak latwe, ze az strach. Nie pokazujcie go rodzicom!
-Gadam do was jak mur do sciany
-A gdy juz dostaniecie Nobla, nie zapomnijcie pana od fizyki...
-Ale to na za chwile
-Jestescie kompletne dno! Tu trzeba plutonu egzekucyjnego, zeby zrobic porzadek
-Wstan i zobacz jak siedzisz!
-Dzien bez klasowki - to dzien zmarnowany
-Niby po cichu, ale krzyczycie
-Spojrzcie na tej mapie na teren zkropkowany kreskami
-W tym dniu bedzie wolny dzien
-Nie niszcz tej czaszki! Kiedys bedziesz tak wygladal...
-Jak mam miec szczesliwy przyszly rok, jezeli bede was uczyc ?
-Jak nie wierzycie to spytajcie starszych rowiesnikow.
-Jestes rozgarniety jak kupa lisci.
-Jak wyciagasz pierwiastek, to tak aby wszyscy widzieli.
-Wyjdziecie za piec po wpol do.
-To juz jest szczyt, zaraz pojde z dyrektorem do dziennika.
-Zdejm ten lach, ty sieroto obrzygana!!!
-Boze!!! Jeszcze 5 minut do konca lekcji. Mi sie juz nie chce. Cos sobie porobcie.
-Co to za glupia dyrektorka, ze karze mi przychodzic na jedna lekcje! Przeciez nie oplaca mi sie wstawac.
-Magda(blondynka)! Choc do tablicy!!! Czego ci pan jeszcze dzisiaj nie robil?
-Wy nedzne kawalki przewodnikow!!
-Jak dzwoni do was telefon, to nikt do was nie dzwoni. To Bog do was dzwoni.
-Nie chce panstwa martwic, ale tak naprawde, to nikt jeszcze nie udowodnil ze swiat tak naprawde istnieje. Ale dam wam rade - zyjcie tak, jakby swiat naprawde istnial.
-Ja przez was to zylakow na mozgu dostane!

Podsluchane na konferencjach wypowiedzi pani dyrektor szkoly podstawowej przez znajomego nauczyciela:
-Trudno jest utrzymac porzadek wokol szkoly, jesli trawniki sa ciagle zaskakiwane przez dzieci.
-Rodzice gwalca mnie na stanowisku pracy.
-Nie wiem co to jest, ale czort jakis wstapil na placowke.
-Wchodze rano do toalety chlopcow, i co widze? Na posadzce lezy wielka polska kupa!
-Chlopcy pala w ubikacji typowo papierosy.
-Trzeba zatuszowac te sprawe, bo inaczej zrobi sie smrod na szkole.
-Ja przeciwko temu prostytuuje!

Skomentuj  Komentarze
nadeslal: lukas
dodano: 2004-06-27
Twoja ocena:
 
   Zaloguj się  .:.  Index  .:.  Dowcipy  .:.  Śmieszne Filmy   
 



free link advertising system   Free chat